Uzbrojenie wojska polskiego - kawaleria polska 1939
dodany: 2010-10-11, godz. 08:59
- Kawaleria polska 1939
Uzbrojenie i sprzęt specjalny w formacjach i oddziałach
Wielkopolskiej i Podolskiej BK w kampanii wrześniowej 1939 r.
Podstawową bronią powtarzalną szeregowych w formacjach – 15., 17. pułk ułanów i 7. pułk strzelców konnych – Wielkopolskiej BK były kbk Mauser wz.1898 polskiej produkcji. Karabinek wz.1898 o krótszej lufie i łożu oraz mniejszej masie był modyfikacją karabinu tego samego wzoru. Broń o kalibrze 7,9 mm miała zamek czterotaktowy, ryglowany symetrycznie. Dwurzędowy maga-zynek nie wystający z łoża mieścił 5 naboi ładowanych z łódki. Jednoczęściowe łoże z drewna orze-chowego miało drewniana nakładkę na lufie. Do karabinka używano bagnetu krótkiego wz.1927 (długość całkowita 384 mm, długość głowni 249 mm) indywidualnie pasowanego do broni . Jed-nostka ognia na karabinek wynosiła 30 naboi, przy czym szeregowy nosił dwie trójkomorowe ła-downice mieszczące 90 sztuk amunicji . Broń odznaczająca się dobrą celnością i niezawodnością działania mechanizmów, wymagała, ze względu na małe tolerancje współpracujących ze sobą czę-ści składowych, bardzo starannej konserwacji. Uzbrojenie wojska polskiego 1939
Natomiast pułki – 6., 9., 14. ułanów – Podolskiej BK dysponowały od lipca 1939 r. karabin-kami wz.1929, które zastąpiły kbk wz.1898 dotychczas znajdujące się w użytkowaniu . Nowa wersja broni – wz.1929 poprzez zastosowanie odpowiedniego wymiarowania elementów odznaczała się już pełna zamiennością części. Obniżono nasadę bagnetu, co poprawiło celność, pogrubiono komorę zamkową, zastosowano dwudzielną sprężynę zaczepu zamkowego oraz rozcięty bączek dolny, wycior, jak w kb wz.1898 oraz kowadełko do rozbierania zamka. Wprowadzono także zmiany w technologii produkcji – niektóre elementy, jak donośnik, okucia kolby i bączki tłoczono. W późniejszych seriach zastosowano łoże klejone. Do nowego wzoru broni opracowano bagnet wz.1929 (długość całkowita 385 mm, długość głowni 252 mm) z pierścieniem jelca, co poprawiało pewność mocowania do karabinka. Bardzo staranne wykonanie i dobre właściwości techniczno-taktyczne sprawiały, że model nie ustępował walorom broni opracowanej i produkowanej za granicą. Kawaleria polska 1939
W uzbrojeniu indywidualnym szeregowych sekcji liniowych przewidziane były także granaty ręczne w liczbie 8 sztuk na pluton kawalerii. Polskiej konstrukcji i produkcji – obronny wz.1933 i zaczepny wz.1933, oba z zapalnikiem natychmiastowym Gr.31 – noszone były w chlebakach .
Z broni białej w wyposażeniu pułków kawalerii obu Brygad znajdowały się szable wz.1934. Zatwierdzona do użytku w 1935 r. nowa szabla była wynikiem podjętych w połowie lat dwudzie-stych prac nad ujednoliceniem uzbrojenia armii. Jej opracowanie przeciągnęło się w czasie i fak-tycznie dopiero w 1938 r. kawaleria otrzymała nowy wzór broni. Do czerwca tego roku pułkom kawalerii przydzielono po 530 szabel, dalsze niezbędne do zrealizowania planu mobilizacyjnego miały być dostarczone jak najszybciej (80 szt. dla 17. p.uł., 292 szt. – 15. p.uł. i 86 szt. – 7. psk oraz 267 szt. dla 6. p.uł., 80 szt. – 9. p.uł. i 86 szt. – 14. p.uł.). Szabla wz.1934 należała do udanych konstrukcji. Odpowiednią wytrzymałość głowni osiągnięto dobrze przemyślanym jej wyprofilowaniem zabezpieczającym przed złamaniem przy nasadzie lub zgięciem (przy ciosie lub zastawie) bez zbędnego zwiększania jej masy. Drewniane okładziny trzonu rękojeści wzmocniono dwiema śrubami z nakrętkami zapobiegającymi wyrwanie się głowni z rękojeści. W szyku konnym szable troczono przepisowo pod tybinką z lewej strony siodła, w szyku pieszym zawieszano na żabce wz.1936 przy pasie głównym z lewej strony . Ponadto poza szablą, co drugi szeregowy sekcji liniowej uzbrojony był w lancę, przy czym pułki Wielkopolskiej BK miały lance niemieckie wz.1893 (dł. 3205 mm), natomiast pułki Podolskiej BK – lance francuskie wz.1913 (dł. 2970 mm). Oficerowie dysponowali szablami wz.1921/22.
Do połowy czerwca 1938 r. na wyposażenie oficerów i szeregowych funkcyjnych pułków Wielkopolskiej i Podolskiej BK, jak we wszystkich formacjach kawalerii, przydzielono w zamian za pistolety Frommer (7,65 mm) i Cebra wz.1916 (7,65 mm) nowe polskiej konstrukcji i produkcji Vis wz.1935. Broń tego wzoru odznaczała się klasycznymi rozwiązaniami technicznymi (krótki odrzut lufy i ryglowanie jej przekoszeniem w płaszczyźnie pionowej) i charakteryzowała się znaczną nie-zawodnością działania oraz doskonałą celnością. Jednostka amunicji wynosiła 20 naboi. Pistolet noszono na pasie głównym z prawej strony w skórzanym futerale mieszczącym także dwa zapasowe magazynki. Do rękojeści pistoletu zaczepiony był skórzany sznur zakładany na szyję .
W sekcjach rkm plutonów liniowych i pocztach dowódców szwadronów liniowych oraz w sekcjach rkm plutonów kolarzy wszystkich pułków kawalerii obu BK znajdowały się nowoczesne rkm wz.1928 (Browning). Była to broń samoczynna, działającą na zasadzie wykorzystania energii gazów odprowadzanych przez boczny otwór w lufie. Takie rozwiązanie konstrukcyjne stosowano w większości opracowywanych wówczas wzorów ręcznej broni maszynowej. Z karabinu można było prowadzić ogień pojedynczy lub ciągły. Zasilanie następowało z pudełkowego magazynka na 20 naboi, zakładanego od dołu. Jednostka amunicji na rkm wynosiła 500 naboi. Magazynki noszono w dwóch podwójnych parcianych ładownicach zawieszonych na pasie głównym, w każdej po dwie sztuki (masa 4 magazynków z amunicją – 2,88 kg), z tym, że celowniczy miał tylko 3 magazynki, zamiast czwartego nosił niezbędnik do rkm. Ponadto do przenoszenia amunicji mogła służyć par-ciana torba mieszcząca 6 magazynków. Dodatkowy zapas amunicji przewożono na koniu jucznym sekcji rkm . Broń wyposażono w składany dwójnóg. Do transportu broni na dalsze odległości w sekcjach rkm plutonów liniowych służył zakładany na plecy celowniczego specjalny noszak. Wykonany ze skóry (masa 3,5 kg) składał się z podkładu sztywnego z uchwytami do mocowania broni, pasów – nośnych, szelkowych i pomocniczych oraz pokrowca. Podkład i pasy nośne wyłożone były od wewnątrz sierścią umożliwiające wygodne przewożenie broni . Opinie o rkm były bardzo pozy-tywne, bowiem odznaczał się on stosunkowo małą masą, niewielkimi wymiarami, łatwością obsługi oraz bardzo dobrą celnością przy małym rozrzucie. Podkreślano znaczną szybkostrzelność prak-tyczną przy znikomej ilości zacięć.
Plutony liniowe oraz plutony kolarzy pułków kawalerii Wielkopolskiej i Podolskiej BK na wyposażenie mobilizacyjne otrzymały karabiny ppanc. wz.1935 „Ur”, po jednym na każdy. Z obsłu-gą broni zaznajomiono po 15 lipca 1939 r. tylko wyznaczonych strzelców wyborowych (po 3 z każ-dego szwadronu), rusznikarza pułkowego oraz dowódców szwadronów i dowódcę pułku wraz z zastępcą. Karabin ppanc. wz.1935, powtarzalny, czterostrzałowy wyposażono w zamek ślizgowo-obrotowy (jak kb/kbk Mauser wz.1898), ryglowany symetrycznie. Według relacji odrzut przy strzale był w odczuciu tylko nieco większy od odrzutu karabinka. Ze względu na zużycie lufy po 300 strzałach przewidziano możliwość jej wymiany w warunkach polowych. Do każdego karabinu dołączano specjalny klucz i 3 lufy zapasowe. Jednostka ognia na karabin wynosiła 30 naboi (przypuszczalnie magazynki przenoszono w ładownicy do rkm). Prosta konstrukcja pozwalająca na zachowa-nie dużej pewności działania mechanizmów i osiągana skuteczność przebicia pancerza – pocisk z odległości 100 m przebijał pancerz grubości 30 mm wybijając przy tym otwór o średnicy trzy razy większej od swojego kalibru – stawiały broń w rzędzie najlepszych. Istotną zaletą broni był fakt, że jej obsługa nie różniła się od obsługi powszechnie używanych karabinków powtarzalnych, co umożliwiało wykorzystanie karabinu ppanc. nawet przez niewyszkolonych strzelców. Karabin wz.1935 o tak znacznej długości sprawiał jednak problem podczas transportu w kawalerii. W maju 1939 r. na polecenie Departamentu Kawalerii MSWojsk. w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie przeprowadzono próby wożenia broni na pasie przez ramię, na noszaku jak rkm oraz na juku amunicyjnym do rkm. Ostatecznie zdecydowano się na zakładanie broni na plecy przez prawe ramię, lufą w dół. Konieczne było przeniesienie strzemiączka na pas z kolby na szyjkę i dorobienie go na lufie. Zastosowano także specjalny pas do ochrony ramienia przed odgniataniem oraz dodano skórzane osłony na wylot lufy i zamek. Jednak instrukcja z zaleconą przeróbką nie dotarła do oddziałów, bowiem wydano ją dopiero 30 sierpnia 1939 r. Z dotychczas opublikowanych materiałów nie wynika, w jaki sposób broń transportowano w pułkach kawalerii Wielkopolskiej BK, być może, jak karabinek, tj. na pasie przez plecy. Natomiast z relacji wiadomo, że w 9 p.uł. z Podolskiej BK broń wożono jak lancę, czy także w pozostałych pułkach, brak o tym informacji .
W wyposażeniu szwadronów ckm pułków kawalerii obu Brygad znajdowały się ckm wz.1930. Późne wprowadzenie nowego wzoru broni spowodowały przeciągające się prace nad nowym wzorem taczanki, nowym rzędem jucznym do transportu broni oraz specjalną podstawą do ckm spełniającą wymagania kawalerii. Pierwsze egzemplarze nowej broni na podstawach wz.1936 kawalerii przydzielono dopiero w styczniu 1938 r. do pułkowych szkół ckm (szkołę prowadził jeden pułk w każdej Brygadzie). W listopadzie 1938 r. pułki kawalerii otrzymały po 8 ckm na taczankach wz.1936 . Do maja 1939 r. uzupełniono etatowy stan szwadronu ckm, tj. do 12 sztuk, kiedy to wraz z 4 dalszymi karabinami otrzymano nowe rzędy juczne wz.36 do transportu broni . Natomiast rzędy juczne wz.1936 pod amunicję do ckm dostarczono z miesięcznym opóźnieniem, tj. dopiero w połowie czerwca. Ckm wz.1930 (Browning-Colt) działał na zasadzie wykorzystania energii krótkiego odrzutu lufy z suwadłem i zamka zaryglowanego podczas strzału. Takie rozwiązanie konstrukcyjne powszechnie stosowano w broni tego rodzaju. Mechanizm spustowy ckm umożliwiał prowadzenie tylko ognia ciągłego. Broń chłodzona była wodą (pojemność chłodnicy 4 l). Zasilanie odbywało się z taśmy parcianej o pojemności 330 naboi (masa ok. 8,3 kg, skrzynka amunicyjna ok. 2,5 kg). Jednostka ognia na ckm wynosiła 2000 naboi. Zapasową amunicję przewożono w plutonie jucznym na 3 koniach jucznych, w plutonie z taczankami na wozie amunicyjnym szwadronu ckm. Nieskomplikowana konstrukcja broni z małą ilością części odznaczała się znaczną niezawodnością działania. Przy wodnym chłodzeniu lufy ckm miał dużą szybkostrzelność praktyczną. Osadzenie broni na podstawie wz.1936 wymagało zainstalowania na chłodnicy ckm specjalnej obejmy z uchwytem. Zaczepy na broń w poziomym dźwigarze-maszcie podstawy wyposażono w elementy sprężynujące, co amortyzowało odrzut karabinu. Dźwigar-maszt po pionowym ustawieniu służył do osadzenia karabinu w celu prowadzenia ognia plot. (w tym położeniu także działał element sprężynujący zaczepu). Nogi podstawy miały regulowaną niezależnie długość, co umożliwiało odpowiednie dostosowanie do warunków terenowych. Przy masie 26 kg podstawa mogła być stosowana do taczanek (w specjalnie dostosowanych uchwytach mocowano nóżki podstawy) i do transportu jucznego. Czas zdjęcia broni z pojazdu wynosił 10 s, czas załadowania – 15 s, zapas amunicji – 3 skrzynki, tj. 990 naboi oraz wyposażenie dodatkowe – wodnik, niezbędnik, lufy zapa-sowe w futerale, kolba plot.).
Sprzęt przeciwpancerny rozpoczęto przydzielać pułkom w roku 1937. Między innymi jedną armatę jako jeden z pierwszych otrzymał 14. p.uł. Następnie po jednej przydzielono do 15., 6., 9. p.uł. oraz 7. psk. Do stycznia 1939 r. formacje Wielkopolskiej i Podolskiej BK dysponowały już trzema armatami ppanc. wz.1936 na pułk, czwartą miały otrzymać do 15 lutego tego roku. Ponie-waż to do lipca nie uzupełniono braków, w sierpniu 1939 r. zmieniono organizację plutonów ppanc. w pułkach i ostatecznie formacje Wielkopolskiej BK (15. i 17. ułanów oraz 7. psk) miały plutony ppanc. z 4 armatami, natomiast pułki ułanów z Podolskiej BK – 14., 6. i 9. dysponowały plutonami ppanc. 2-działonowymi . Armata ppanc. wz.1936 z monoblokową lufą zakończoną hamulcem wylotowym (pochłaniał 16% energii odrzutu) miała hydrauliczno-sprężynowy oporopowrotnik, półautomatyczny zamek klinowy oraz dwuogonowe rozstawne łoże dolne. Armatę osadzono na ogumionych kołach i do transportu doczepiano do przodka mieszczącego 16 skrzyń z nabojami, po 5 w każdej, tj. 80 sztuk. Jednostka ognia na działon wynosiła 40 pocisków. Z odległości 100 m pocisk, przy kącie uderzenia 300, przebijał pancerz grubości 40 mm. W wersji przeznaczonej dla kawalerii zatwierdzono zaprzęg trzykonny . Armata była sprzętem nowoczesnym, półautomatycz-ny zamek zapewniał znaczną szybkostrzelność, a niska sylwetka utrudniała wykrycie.
Uzupełnienie systemu broni strzeleckiej w formacjach kawalerii, tj. wprowadzenie broni stromotorowej przewidywano dopiero w roku 1941, kiedy to zamierzano wyposażyć je w granatniki wz.1936 (przypuszczalnie także i w moździerze) .
W pierwszej połowie lipca 1939 r. pułki kawalerii otrzymały sprzęt dla plutonów kolarzy. Było to po 20 rowerów „Łucznik” wz.1935 na pluton wraz ze specjalnymi uchwytami do mocowania uzbrojenia, tj. kbk i rkm oraz bagażnikami, na których umieszczano chlebaki. Karabinek z pasem i ochraniaczem oraz rkm troczyło się zasadniczo do roweru, jeśli jednak broń była na plecach to nadkładało się ją lufą w prawo . Ponieważ pułki Wielkopolskiej BK formowały w mobilizacji za-miast plutonów szwadrony kolarzy przydzielone rowery rozdzielono pomiędzy plutony, a brakujący sprzęt uzupełniono w drodze rekwizycji . Na skutek tej zmiany organizacyjnej szwadrony kolarzy pułków Wielkopolskiej BK dysponowały większą liczbą kbk oraz 3 kb ppanc. i 3 rkm, a dodatkowo otrzymały po 2 ckm Maxim wz.1908 . Broń tego wzoru, dobrze znana szeregowym rezerwistom, działała na zasadzie krótkiego odrzutu lufy i zamka ryglowanego przy strzale. Mimo bardzo skom-plikowanej konstrukcji, przy wodnym chłodzeniu lufy i zasilaniu z taśmy na 250 naboi uzyskiwano znaczną szybkostrzelności praktyczną ckm. Wymagało to jednak bardzo dobrego wyszkolenia ob-sługi. Do broni stosowano trójnożne podstawy Schwarzlose, co według opinii użytkowników nie było najlepszym rozwiązaniem. Ckm wraz z podstawą i amunicją transportowano na rowerach, co wymagało wykonania specjalnych uchwytów w warsztatach pułkowych .
Poza uzbrojeniem pułki kawalerii obu Brygad dysponowały sprzętem łączności oraz sprzę-tem saperskim. W pułkowych plutonach łączności znajdowały się po dwie radiostacje N.2-T (masa 24 kg, zasięg z 6 m anteną pionową – 10 km na fonii i 25 km przy pracy kluczem) , każda na ta-czance łączności wz.1936 oraz po dwie taczanki telefoniczne wz.1936 (każda z 2 aparatami telefo-nicznymi A.P.36 lub A.P.30, 4 bębnami wz.1924 z kablem telefonicznym po 750 m i z urządzeniem pozwalającym na rozwijanie kabla podczas ruchu oraz sprzęt pomocniczy) i wóz sprzętowo-telefoniczny (z łącznicą – Ł.P. 10/28 lub 10/30 o masie 21 kg – na 10 numerów, 4 aparatami telefo-nicznymi, 4 bębnami kabla i drobnym sprzętem pomocniczym). Takie samo wyposażenie, jak na taczankach telefonicznych wz.1936, miały dwa konne patrole łączności plutonu, w których sprzęt transportowano na rzędach jucznych telefonicznych wz.1936. Uzbrojenie wojska polskiego 1939 Pułkowe sekcje pionierów wyposażone były w przenośny sprzęt saperski – czekaniki, topory wz.II, łopaty saperskie, piły oraz torby narzędziowe, a także miały po 24 kg trotylu (TNT) ze środka zapalającymi – lonty, spłonki, kabel elektryczny, zapalarki elektryczne. Sprzęt przewożono na dwóch jucznych rzędach pionierskich wz.1936 .
Wyposażenie oddziałów brygadowych było bardziej zróżnicowane, bowiem poza już omó-wionymi dochodziły jeszcze inne rodzaje i wzory sprzętu uzbrojenia oraz sprzętu saperskiego i łączności.
6. dywizjon artylerii konnej z Podolskiej BK oraz 7. dak z Wielkopolskiej BK, zmobilizowane w sierpniu 1939 r. miały po 12 armat 75 mm wz.1902/26, 12 jaszczy działonowych oraz w kolum-nie amunicyjnej dywizjonu dalsze 12 jaszczy z przodkami. Do obrony własnej dywizjony dyspono-wały od 1936 r. sześcioma ckm Maxim wz.1908, po 2 na baterię, transportowanymi na wozach lub taczankach wz.1928. Sprzęt łączności stanowiły 4 radiostacje N.2-T na taczankach wz.1936 oraz 6 zestawów telefonicznych (aparaty telefoniczne z bębnem i kablem). Szeregowi dywizjonów uzbro-jeni byli w kbk Mauser wz.1898 (polskie lub niemieckie) z bagnetami wz.1927. Do dywizjonów przydzielono pod koniec drugiej połowy lat trzydziestych francuskie hełmy wz.1915 („Adrian”) . Armata wz.1902/26 zmodyfikowana poprzez zmianę kalibru lufy z 76,2 na 75 mm (wymiana rury rdzeniowej lub wstawienie koszulki) miała zamek śrubowo-zawiasowy, oporopowrotnik hydrau-liczno-sprężynowy i jednoogonowe łoże (czterościenny dźwigar). Z przodu działa umieszczona była stalowa tarcza ochronna (grubości 7 mm), której górna i dolna część były składane w czasie mar-szu. Sprzęt osadzony był na drewnianych kołach ze stalowymi obręczami i piastami, a oś wygięta dla obniżenia środka ciężkości. Donośność maksymalna sprzętu wynosiła 11.000 m. Do strzelania używano amunicji zespolonej – szrapnele wz.1897, granaty wz.1915 i wz.1917 oraz wz.1918 z za-palnikami rozpryskowymi i uderzeniowymi lub o podwójnym działaniu, ponadto granaty półpan-cerne ALR/2 i pancerne wz.1910. Jednostka ognia wynosiła 60 pocisków na działon. Przodek arma-ty oraz jaszcza działonowego, oba typu gniazdowego, mieścił 32 pociski, jaszcz działonowy – 64, natomiast przodek jaszcza kolumny amunicyjnej zabierał 48 pocisków, a jaszcz kolumny amunicyj-nej 36, przy czym zarówno przodek i jaszcz kolumny były typu gniazdowego . Do armaty i jaszcza stosowano sześciokonne zaprzęgi. Obsługa właściwa armaty liczyła 7 żołnierzy: działonowy-podoficer oraz kanonierzy – amunicyjny, ładowniczy, kierowniczy, celowniczy, zamkowy i dwóch wręczycieli oraz jaszczowy i trzech koniowodnych, ponadto sześciu kanonierów-jezdnych, ogółem w działonie – 19 ludzi .
Szeregowi brygadowych szwadronów łączności – 7. szwadronu z Wielkopolskiej BK i 6. szwadronu z Podolskiej BK – uzbrojeni byli w kbk Mauser wz.1898 z bagnetami wz.1927. Każdy szwadron dysponował jedną lub dwiema radiostacjami RKD (przy 10 m pionowym maszcie tele-skopowym zasięg ok. 60-70 km kluczem i 10-15 km fonią, obsługa 5 ludzi, czas uruchomienia 5 min., w nocy 10 min) oraz otrzymaną przed wybuchem wojny radiostacją N.1-T na taczance wz.1936 lub N.1-S na samochodzie Polski Fiat (PF) 508 I (zasięg 20-50 km kluczem i 15-20 km fonią przy antenie teleskopowej 9 m lub z anteną tyczkowej 3,6 i 6 m, masa całości 70 kg – aparatura 50 kg, skrzynki bateryjne 10 kg i maszt z podstawą 10 kg, dodatkowo – wydłużony do 200 m kabel mikrofonu, obsługa 3 + 1) , a także środkami łączności przewodowej – telefony (A.P. wz.30 i A.P. wz.27), bębny z kablem telefonicznym oraz aparatami sygnalizacyjnymi świetlnymi (ASS wz.31 i ASS wz.33).
Brygadowe szwadrony pionierów – 3. szwadron w Wielkopolskiej BK i 6. szwadron w Podol-skiej BK – miały poza podstawowym zestawem narzędzi, jaki był w pułkowych sekcjach pionierów bogatsze wyposażenie sprzętowe. Oddziały dysponowały 7 łodziami brezentowymi „T-35”, 12 odbojnikami drewnianymi, 30 minami ppanc., 300 kadłubami do min, 70 łopatami, 30 oskardami, 10 piłami, 46 toporami, 10 nożycami do cięcia drutu, 2 babami ręcznymi x 60 kg, 1 piłą spalinową, 1 pompą motorową. Ustalony w sierpniu 1939 r. nowy etat przewidywał następujące uzbrojenie: 154 kbk wz.1898 wraz z bagnetami wz.1927, 2 rkm wz.1928, 8 pistoletów Cebra wz.1916 i 77 szabel wz.1921 lub austriackie wz.1904. Wyposażenie szwadronu w sprzęt transportowy miało składać się z 4 taczanek pionierskich wz.1936, 4 juków pionierskich wz.1936 oraz 12 rowerów, a dla zmotoryzowanego plutonu minerskiego z 2 samochodów ciężarowych PF 618 (ładowność 1,2 t) oraz 5 samochodów furgonów PF 508 III (ładowność 0,5 t), 2 samochodów osobowo-terenowych PF 508 I „łazik” oraz 1 motocykla „Sokół 1000” z przyczepą (ponadto dwukołowa przyczepa benzy-nowa) .
Szwadrony kolarzy Wielkopolskiej BK – 7. i Podolskiej BK – 6., dysponowały uzbrojenie takim samym jak pułkowe pododdziały kolarzy. Były to rkm wz.1928 (3 sztuki, polskiej lub belgijskiej produkcji) oraz kbk wz.1898 (polskiej lub niemieckiej produkcji) z bagnetami wz.1927 – broń, jak w pułkowych plutonach lub szwadronach, mocowano w specjalnych uchwytach, które wraz z rowerami przydzielono dopiero w pierwszej połowie lipca 1939 r. Brakującą ilość rowerów uzupełniono poprzez zakupy na rynku cywilnym, bądź poprzez rekwizycję .
Przewidziane w organizacji wojennej brygad kawalerii samodzielne plutony ckm – 6. pluton dla Podolskiej BK oraz 7. pluton dla Wielkopolskiej BK – otrzymały po 4 ckm wz.1930 na taczankach wz.1936, szeregowi zostali wyposażeni w kbk wz.1898 Mauser. Natomiast w brygadowym konnym plutonie żandarmerii były kbk wz.1929 z bagnetami wz.1929 i szable niemieckie artylerii wz.1896 .
Przeznaczony dla Podolskiej BK 62. dywizjon pancerny dysponował w szwadronie pierwszym – czołgami rozpoznawczymi TKS (2 plutony po 6 wozów oraz czołg zapasowy i radiostacja N.2-S na samochodzie PF 508 I) oraz w szwadronie drugim – samochodami pancernymi wz.1934-II (2 plutony po 3 wozy i samochód pancerny dowódcy szwadronu oraz radiostacja N.2-S na samo-chodzie FP 508 I). Ponadto w dywizjonie był poczet dowódcy (m.in. z 1 samochodem pancernym) z drużyną łączności (2 radiostacje N.2-S na samochodach PF 508 I), drużyną pionierów i drużyną re-gulacji ruchu (2 rkm wz.1928) oraz szwadron techniczno-gospodarczy. Razem w dywizjonie miało być 13 czołgów i 8 samochodów pancernych, 31 samochodów (w tym osobowo-terenowe PF 508 III, samochody furgony PF 508/518, ciężarowe PF 621L, specjalne – sanitarne, cysterny, warsztatowe i ciągnik) oraz 19 motocykli „Sokół 1000” i „Sokół 600” (z przyczepami i solo) . Czołgi rozpoznawcze TKS uzbrojone były w jeden ckm Hotchkiss wz.1925 (z zapasem naboi – 2000 sztuk) osadzony w specjalnym jarzmie uniwersalnym . Broń działała na zasadzie lufy nieruchomej (chłodzonej powietrzem) i zamka uruchamianego odprowadzeniem części gazów prochowych przez otwór po-przeczny w lufie. Zasilanie ckm następowało z taśmy metalowej na 251 naboi. Ze względu na szybkie nagrzewanie się lufy nie zalecano strzelania długimi seriami. Samochody pancerne wz.1934-II dysponowały jednym ckm Hotchkiss wz.1925 (zapas amunicji 2000 naboi) osadzonym w obrotowej wieży pancernej. Dwa pojazdy wyposażono w armaty 37 mm wz.S.A. Puteaux w spe-cjalnym jarzmie prostokątnym (zapas amunicji: 90 – 100 pocisków). Krótkolufowa armata o małej prędkości wylotowej pocisku była niezbyt skuteczna, pocisk z odległości 500 m przebijał pancerz grubości 15 mm (przy kącie uderzenia zbliżonym do 900) i nadawała się do zwalczania jedynie sła-bo opancerzonych pojazdów nieprzyjaciela, bądź ciężkiej broni piechoty. Szeregowi dywizjonu uzbrojeni byli w kbk Mauser wz.1898 z bagnetami wz.1927. W wyposażeniu załóg pojazdów pan-cernych znajdowały się hełmy czołgowe będące modyfikacją francuskich hełmów wz.1915 („Ad-rian”) . Natomiast 71 dywizjon pancerny Wielkopolskiej BK miał inny sprzęt w szwadronie czołgów rozpoznawczych, bowiem dysponował wcześniejszą wersją wozu TKS – TK-3. Ponadto 29 sierpnia 1939 r. do zmobilizowanego już dywizjonu przybyły 4 czołgi rozpoznawcze TKS przezbrojone w nowoczesne polskie nkm 20 mm FK-A wz.1938, co spowodowało niejednolitość posiadanego sprzętu . Nkm funkcjonował na zasadzie krótkiego odrzutu lufy umieszczonej w jarzmie osłoniętym kulistą osłoną pancerną. Mechanizm spustowy pozwalał na prowadzenie ognia pojedynczego i ciągłego. Zasilanie broni odbywało się z magazynka płaskiego na 5 lub 10 naboi. Pocisk z odległości 100 m, przy kącie uderzenia 900, przebijał pancerz nawęglany grubości 20 mm, natomiast z odległości 300 m pancerz jednorodny grubości 25 mm. Zapas amunicji w pojeździe przewidziany był na 250 sztuk. Niestety przydział amunicji do nowej broni był ograniczony, bowiem wraz z czołgami otrzymano tylko 700 naboi na 4 wozy .
Zmotoryzowane baterie artylerii plot. typu „B” – 82. dla Wielkopolskiej oraz 86. dla Podol-skiej BK – miały po 2 armaty plot. 40 mm wz.1936 oraz 4 lkm Maxim wz.1908/15. Bateria składała się z pocztu dowódcy, zwiadu, drużyny łączności z 1 radiostacją N.2-S na samochodzie PF 508/518 oraz dwóch plutonów armat, każdy po jednym działonie. Oddział dysponował 4 ciągnikami gąsienicowymi C2P oraz 22 pojazdami kołowymi, tj. samochodami osobowo-terenowymi PF 508 III, samochodami furgonami PF 508 III pod lkm oraz do sprzętu optyczno-mierniczego, samochodami PF 508/518 dla patroli telefonicznych, samochodami ciężarowymi PF 621L i specjalnymi, a także motocyklami „Sokół 1000” z przyczepami i solo (wszystkie produkcji krajowej). Armata plot. wz.36 „Bofors” miała szybkowymienną lufę monoblokową (z tłumikiem płomienia), hydrauliczno-sprężynowy oporopowrotnik oraz zamek automatyczny klinowy pionowy i sprężynowe odciążacze. Zasilanie odbywało się z 4-nabojowej łódki. Lufa z łożem górnym osadzona była na czterokołowym resorowanym podwoziu (z dwoma wspornikami rozkładanymi podczas strzelania), umożliwiającym szybką zmianę stanowiska. Działo holowane było przez ciągnik gąsienicowy C2P. Do armaty stoso-wano przyrząd celowniczy – przeziernik, a bateria dysponowała dalmierzem stereoskopowym 1,5 m wz.K3. Szybkostrzelność działa wnosiła do 120 strzałów na minutę, donośność pionowa 4000 m, a jednostka ognia – 200 pocisków na działon. Amunicję transportowano na 4-kołowej przyczepie holowanej przez ciągnik C2P. Obsługa armaty liczyła 9 kanonierów. Szeregowi baterii plot. mieli kbk Mauser wz.1898 oraz hełmy wz.1931 (nakładano je odwrotnie, tj. tył na przód aby daszek nie utrudniał obsługi przyrządów celowniczych) . Przeznaczone do obrony bezpośredniej baterii lkm Maxim wz.1908/15 były modyfikacją ckm tego systemu z pozostawieniem wodnego chłodzenia lufy oraz zamianą tylców na kolbę, ciężkiej podstawy saneczkowej na dwójnóg. Broń zasilano z taśmy na 100 naboi umieszczonej w magazynku bębnowym lub z taśmy na 250 naboi przenoszonej w metalowej skrzynce amunicyjnej.
Wzmocnieniem siły bojowej brygad kawalerii miały być przewidziane w mobilizacji samo-dzielne bataliony strzelców. Do Wielkopolskiej BK nie przydzielono żadnego batalionu, natomiast z Podolską BK współdziałał od 9 września 7. samodzielny batalion strzelców .
Uzbrojenie batalionu stanowiły karabiny wz.1898 z bagnetami wz.1927 lub wz.1929 oraz karabinki wz.1929 z bagnetami wz.1929. Z lekkiej broni maszynowej w formacji znajdowały się nowe rkm wz.1928, po 9 w kompanii. W kompaniach strzeleckich były granatniki 46 mm wz.1936 zgromadzone w sekcji – 3 sztuki (nowoczesna broń z gładkościenną lufą, donośność granatu regu-lowana ilością gazów prochowych odprowadzanych przez regulator gazowy) oraz karabiny ppanc. wz.1935, po jednym na pluton. Ciężka broń maszynowa batalionu, tj. ckm wz.1930 zgrupowana była w 4 plutonach kompanii ckm (trzy plutony z ckm na biedkami wz.1933, a jeden pluton z ckm na taczankach wz.1936) liczącej 12 ckm. W skład kompanii ckm wchodził ponadto, jako piąty, plu-ton broni towarzyszącej na wyposażeniu, którego znajdowały się 2 moździerze 81 mm wz.1928 (lufa niegwintowana z zamkiem, osadzona w płycie podstawy i podparta dwójnogiem wyposażo-nym w mechanizmy – podniesieniowy, kierunkowy i wyrównawczy) przewożone na biedkach wz.1931 lub wz.1930 . Pluton ppanc. batalionu miał 2 armaty wz.1936, o trakcji konnej (dwa ko-nie). Hełmy wz.1931 przewidziane były wyłącznie dla żołnierzy z kompanii ckm i plutonu ppanc. 7. batalion strzelców, poza powtarzalną bronią strzelecką, miał 27 rkm wz.1928, 12 ckm wz.1930 (Browning-Colt), 9 granatników wz.1936, 9 karabinów ppanc. wz.1935, 2 moździerze wz.1928 oraz 2 armaty ppanc. wz.1936 .
W toku walk odwrotowych od Wielkopolski do Warszawy obie Brygady poniosły także duże straty w uzbrojeniu i sprzęcie. Sformowana 23 września w Warszawie z obu wielkich jednostek tzw. zbiorcza Brygada Kawalerii dysponowała jeszcze 27 ckm, 8 armatami ppanc. i 15 armatami 75 mm .
Uzbrojenie i sprzęt specjalny oddziałów Wielkopolskiej i Podolskiej BK w większości odpo-wiadał poziomem technicznym broni przeciwnika. Jego ilość, a szczególnie dotyczyło nowych rodzajów i typów broni – armat ppanc. i plot. oraz sprzętu łączności i saperskiego, była niewystarczająca. Warunkowane to było jednak ówczesnymi możliwościami materiałowymi modernizującej się armii.
Andrzej Konstankiewicz (Lublin)
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Chcesz być pierwszy?
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.