Historia WIADOMOŚCI Publikacje a a a
Kampania wrześniowa 1939 Zobacz charakterystykę okresu historycznego Kampania wrześniowa 1939Armia Czerwona Zobacz charakterystykę armii Armia Czerwona Wojsko Polskie Zobacz charakterystykę armii Wojsko Polskie

Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku

dodany: 2010-10-01, godz. 17:57
 Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku
Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku
Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku

Wydarzenia września 1939 roku bardzo dobrze przeanalizowane przez historyków różnych państw i przede wszystkim badaczy polskich. Dla większości Polaków data ta oznacza koniec państwowości i tragedię narodową. Jednak na Białorusi te wydarzenia odbierane są niejednoznacznie. Z jednego punktu widzenia Białoruś odzyskała połowę swego terenu narodowego, a z drugiego, fakty mówią o tym, że Sowieci tak naprawdę traktowali te ziemie jako teren, który można było łatwo obrabować.

Czytasz dokumenty i zaczynasz rozumieć przez co przeszli zwykli ludzi, mieszkańcy Zachodniej Białorusi wtedy, 71 lat temu. Nie ważne, czy byli Polakami, czy też Białorusinami. Wszyscy przeżyli bardzo trudne czasy. Przeżyli? Nie, oczywiście, że nie wszyscy przeżyli. Sporo z nich na zawsze pozostali w dolach i grobach koło Baranowicz, Pińska, Brześcia, Grodna, Wilna, Głębokiego, Mińska, Mohylewa, Witebska, Bobrujska i innych miast białoruskich.

Grodzieński pisarz, uczestnik Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, Aliaksej Karpiuk wspominając te czasy mówił: „W 1939 roku radziecka administracja znalazła u mojego ojca Nikifora nadwyżki ziemi (według radzieckich przepisów 1930 roku), którymi było część błota i kawałek lasu. Został potraktowany jako „kułak”. Jak to mogło się zdarzyć, ażeby zasłużony człowiek, członek KPZB, który w polskich czasach siedział w więzieniu za udział w strajku, został potraktowany jako wróg?

...W 1940 roku po raz pierwszy w domu usłyszeli radio białoruskie. Mówił Mińsk. Prowadzący opowiadał o tym, że kołchoźnicy na Mińszczynie dali obowiązek wyrobić 100 pudów żniwa. Ale to 17 cetnarów z hektara, zwykłe żniwa dla Białorusi Zachodniej. Było nie do pojęcia, przecież to nic niezwykłego?

...Byłych komsomolców-zachodniaków traktowano jako wrogów. Mnie traktowano jako „byłego człowieka z zachodniej organizacji politycznej”. Jednego dnia jak byłem na studiach w akademii pedagogicznej w Nowogródku złapał mnie kierownik który usłyszał jak śpiewam białoruską piosenkę narodową i zagroził, że jak jeszcze czegoś takiego usłyszy to mną zajmie się NKWD, bo to nacjonalizm”.

Tak traktowano komunistów, komsomolców, Białorusinów lewicowych poglądów, czyli największych zwolenników zjednoczenia Białorusi Zachodniej z BSRR. Co mówić o zwykłych obywatelach II RP, którzy nagle znaleźli się w innym państwie i których traktowano jako wrogów władzy.

Aleksiej Karpiuk wspominał, że na Białoruś Zachodnią zaczęli przyjeżdżać działacze ze Wschodu którzy nic nie wiedzieli o życiu na Zachodzie. Próbowali zagnać cały kraj do szczęśliwej przyszłości.

...”Byłem źle nastawiony do sanacyjnego reżymu. Nie lubiłem polskiej administracji, jednak musze powiedzieć, że przy panach jak człowieka zaaresztują w sprawie politycznej – jutro o tym artykuły we wszystkich gazetach. I co najciekawsze, piszą z różnych punktów widzenia. Jak trwa sąd – to piszą relacje z procesu. Jak był sąd nad Siarhejem Prytyckim (działacz KPZB) to wiedzieli wszystko o tym z gazet. Cała Polska strajkowała. A czy mogło to być po wrześniu 1939-go? Z mojej wsi Straszewo razem z rodziną aresztowany został działacz komsomołu BZ Siarhej Lebiadzinski. Zginął razem z krewnymi. Aresztowali i innych komsomolców. Może ich kości leżą w Kuropatach? Jak by te areszty się odbyli „za polskim czasem” cała wieś zbuntowałaby się. A tu nic. Wszyscy się bali. Za co walczyliśmy?”.

Przytoczę jeszcze kilka wspomnień mieszkańców Białorusi Zachodniej. Anton Borysiewicz ze wsi Rubieżewicze wspomina, że za czasów polskich cała wieś sprzedawała kiełbasy i wódkę wschodnim sąsiadom. Polacy nie czepiali się do „kontrabandystów”. A jak przyszli Sowieci – od razu stało się to nielegalne. Jak coś chcesz kupić – potrzebne pieniądze. A jak ich zarobić? Ziemie zabrali do kołchozu. A spróbuj powiedzieć, że w Związku Radzieckim złe życie? Od razu „czorny woron” i po tobie. Jeszcze jedna mieszkanka Rubieżewicz Józefa Trościanka wspomina, że właściciel ziemi i majątku kolo jej wsi, t.zw. pan mieszkał w Warszawie i przyjeżdżal latem. Dawał możliwość zarobić. Jak przyszli Sowieci, to dom tego Polaka spalili. Była straszna nędza.

Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku w dokumentach

A teraz rzucimy oko do dokumentów, dotyczących tego jak Sowieci „przerabiali” Białoruś Zachodnią do poziomu ogólnoradzieckiego. Trzeba powiedzieć, że granica tak naprawdę między BSRR a Bialorusią Zachodnią zachowała się i po wrześniu 1939 roku . Zostały zachowane przejścia graniczne. Pogranicznicy dostali rozkaz przepuszczać na zachód ludzi tylko z specjalnymi przepustkami. I to do 1941 roku!
„Wschodniacy” z Mińska, Mohylewa, Bobrujska, zwykli Białorusini nie mieli możliwości zobaczyć tego że na zachodzie tacy sami Bialorusini żyli inaczej. Nie było tam takiego znanego dla obywateli BSRR pojęcia „deficyt”, nie było kolejek do sklepu, po drogach jeździli amerykańskie i europejskie samochody, a ludzi w miastach chodzili w europejskich „ciuchach”. To życie się skończyło we wrześniu 39-go. Jednak jeszcze do samej Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nieliczni Białorusini ze wschodu mogli podziwiać resztki poprzedniego życia, który panował na zachodnio białoruskich terenach.

Sowietyzacja obwodów zachodnich zaczęła się od masowego przyjazdu radzieckiej nomenklatury partyjnej. Kiedy we wrześniu 1939 roku na terenie byłych „białoruskich” województw II RP znajdowało się 3000 dygnitarzy radzieckich, to na koniec 1940 ich było już ponad 31 000. Oczywiście, że te przybysze musieli gdzieś mieszkać. Na przyklad w Baranowiczach organem, zajmującym się zapewnieniem mieszkań dla funkcjonariuszy komunistycznych był Baranowicki Oblispokom. W 1940 roku zostało przyjęte 1187 decyzji o wysiedleniu byłych obywateli polskich z ich mieszkań. 21 grudnia 1939 r. zapadła decyzja o przeprowadzeniu inwentaryzacji wszystkich „porzuconych” domów i mieszkań w mieście. W tej liście znalazło się ponad 10 tys. mieszkań, domów i majątków. W ciągu tylko jednego dnia 17 grudnia 1939 r. zostali wysiedlonych 770 mieszkańców Baranowicz.

W tym czasie rozpoczęły się rabunki. Na terenach Białorusi Zachodniej pojawiają się emisariusze Moskiewskich i Leningradzkich muzeów. Szukają najciekawszych rzeczy. Moskiewskie muzeum historyczne dostało znaczną ilość ciekawych przedmiotów co zanotowano w dokumentach z r. 1940.

Centralny muzeum antyreligijny dostał 2 wagony starodruków i obrazów cerkiewnych z Pińska (ok. 30 000 przedmiotów), które wcześniej należały Pińskiemu seminarium katolickiemu. Został obrabowany zamek Radziwiłłów w Nieświeżu. Część przedmiotów znalazła się w Mińsku, inne pojechały dalej na Wschód. Dzisiaj w Muzeum przy zamku Radziwiłłów w Nieświeżu można zobaczyć ciekawy dokument. Oto wyciąg z protokółu Nr. 42 o przekazaniu mienia byłego zamku Radziwiłłów. Według tego dokumentu, część mienia okazała się w bibliotece i archiwum Akademii Nauk BSRR. Niektóre obrazy zostały przekazane Galerii państwowej BSRR, kolekcja broni historycznej – Muzeum historycznemu i wytwórni filmów BSRR, kolekcja myśliwska – do Białegostoku, meble – do teatru Opery i Baletu w Mińsku. Jednak do tego momentu jak zaczęła się wywózka rzeczy na Wschód, wielu z nich w zamku już nie było. W Narodowym Archiwum Historycznym w Mińsku przechowuje się sprawozdanie komisarza ochrony zamku do Nieświeżkiego NKWD, w którym zaznaczono, że większość mebli i przedmiotów w zamku było połamana i znaczna ilość rzeczy znikła. NKWD przeprowadziło dochodzenie w tej sprawie. Okazało się że większość rzeczy zostało skradziono przez tego samego komisarza, który cały czas jeździł do Mińska i wywoził skradzione przedmioty do stolicy Białorusi ażeby później tam to sprzedać.

Zresztą trzeba powiedzieć, że bazary i torgowiska mińskie byli w tym okresie wypełnione przez „polskie” rzeczy. Wyzwolicieli sprzedawali wszystko, co się dawało wywieźć z terenów byłej Wschodniej Polski. Do dnia dzisiejszego w Mińskim Teatrze Kupałowskim znajdują się dwa dużych lustra z zamku. Przetrwały II Wojnę Światową. Dzisiaj padła decyzja o powrocie tych przedmiotów do Zamku w Nieświeżu. W tym właśnie teatrze do ostatniego czasu zachowały się radziwiłłowskaiemebla które też niedawno powróciła „do domu”.
Według podliczeń historyka Jana Grosa straty kulturowe w ciągu dwóch lat przedwojennego sowieckiego panowania na terenie Białorusi Zachodniej wynoszą ponad 2 mld. złotych.

Co się tyczy życia ekonomicznego, to i w tym sensie Białoruś Zachodnia musiała przeżyć swój „1917 rok”. Polskie złote zostali skasowane jako środki płatności prawie bez wymiany. Została wprowadzony państwowy monopol handlowy, został znacjonalizowany przemysł. Zaczęli się pojawiać kołchozy. Od 1941 r. zaczęto odbierać ziemie u „jednodworowców”, zostawiając im nie więcej niż 10-15 hektarów.
Zmniejszyła się liczba gazet, natomiast z Mińska przywożono dużą ilość sowieckiej literatury politycznej. W Nowogródku do września 1939 r. było 10 gazet, po – tylko jedna. Została zrusyfikowana edukacja średnia. Starzy nauczyciele, głównie Polacy i Białorusini w większości zostali aresztowani lub zesłani. Przyjeżdżali nowi nauczyciele, które nie znali języku białoruskiego. Zaczął się proces rugowania tego języku z użytku powszechnego.

To tylko niektóre fakty z historii tego, jak po 17 września 1939 roku odbywała się sowietyzacja Białorusi Zachodniej. Skutkiem tego było też zniszczenie setek tysięcy ludzi. Polaków, Białorusinów, Rosjan, Żydów. Prostych mieszkańców wschodnich województw II Rzeczypospolitej. Ale to już temat dla innego artykułu.
Pisze ten tekst i słucham muzyki z filmu „Polskie drogi”. Ta muzyka dobrze pasuje do tegoprzez co przeszły narody Polski i Białorusi w XX stuleciu. Przeszli straszną i ciężką drogę do tego, aby żyć w swoich niepodległych państwach. Moim zdaniem musimy szanować swoją historię i szanować siebie. Nie mamy co dzielić, ale mamy co pamiętać bo tak naprawdę, kto nie zna błędów przeszłości ryzykuj, że powtórzą się w przyszłości.



Zdjęcia z własnego archiwum, ze strony Narodowego Archiwum Cyfrowego, i strony http://www.skyscrapercity.com

Film z Nieswieża




autor: Ihar Melnikau
więcej tego autora
Białorusini w Wojsku Polsk... Białorusini w Wojsku Polskim 1939 (II Wojna Światowa)

Średnia: 4.8/5
Głosów: 10


 
 
 
komentuj ten wpis  
 
 
 


Zdjęcia do artykułu (61) - wyświetl wszystkie:


 Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku - zdjęcia, foto galerie, fotki, zdjęcie
 Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku - zdjęcia, foto galerie, fotki, zdjęcie
 Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku - zdjęcia, foto galerie, fotki, zdjęcie
 Sowietyzacja Białorusi Zachodniej po 1939 roku - zdjęcia, foto galerie, fotki, zdjęcie

Lokalizacja miejsca




wybieram się tam!


Publikacje śledź temat

Komentarze do wpisu (6)



Uff czytam i  dziękuję ,że historia potoczyła sie  inaczej niż planował to Stalin z kolegami  i  nie doswiadczylismy na własnej skórze  tego Raju na ziemi który chcieli nam zafundować. [2010-10-01]


Ihar - szczere gratulacje. Bardzo ciekawy i pouczający artykuł. Wiedza o tym, czym były rządy komunistyczne, a stalinowskie w szczególności, nie jest niestety zbyt powszechna.
Sądzę, że dla wielu czytelników zaskakująca będzie informacja, że kordon graniczny na linii starej polsko-radzieckiej granicy był utrzymywany aż do niemieckiego ataku na ZSRR.
Tych, którzy wiedzą, że z "Sojuzie" jeszcze stosunkowo niedawno chłop był "przywiązany do ziemi", a paszport, będący m.in. warunkiem kupienia biletu do innego miasta, był dobrem rzadkim, pewnie to nie zdziwi.
Ale kto o tym dziś chce pamiętać?
[2010-10-01]


I jeszcze jedno skojarzenie  (książka ,,1984 " George'a Orwella   moze autor też czytał te wspomnienia? [2010-10-01]


Wszyscy wiemy o represjach, o przyjazni niemecko-radzieckiej. Ale o tym, ze kraj po prostu rabowali nikt wczesniej nie mowil. Zjednoczenie. Luz. Jestesmy razem w jednym kraju. Ale co to za pozadek jak kosciole i cierkwie, zamki i majatki razrabowane, a ludzi zyja w nedze. 

Jeszcze ta granica. No tak, bo jak puscic takiego chlopa bialoruskiego z jakiego Bobrujska do Nieswieza, to zobacze ze cos w raju bolszewickim nie tak. Tego nie wolno dopuscic. Dlatego straznice zachowane, a pogranicznice wciaz pilnuja granice. 


[2010-10-01]


Bardzo ciekawy materiał. Co prawda nie zastanawiałem się nigdy jak zostało rozwiązane "wyrównanie" poziomu życia między dwoma częściami Białorusi, ale fakt utrzymywania kordonu w zasadzie wszystko wyjaśnia.
No cóż Ihar muszę się przyznać, że jestem pod wrażeniem. Swego czasu po zapoznaniu się z jednym z Twoich tekstów obiecałem sobie, że więcej nic Twojego autorstwa nie przeczytam. Ale widzę, że od czasu wakacyjnego pobytu w Polsce Twoje teksty robią wrażenie zdecydowanie bardziej obiektywnych.
Jak to powiedziałeś - "Moim zdaniem musimy szanować swoją historię i szanować siebie."
Co też w zupełności popieram i dlatego prośba o dalsze utrzymywanie takiego kierunku swoich wypowiedzi na tym portalu. Liczą się fakty nawet jeśli dla którejś ze stron nie są wygodne.
Pozdrawiam
[2010-10-04]


Dziekuje! Postaram sie i nadalej byc objektywnym:)))

 

[2010-10-05]



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.




Logowanie
login:
hasło:
zapamiętaj mnie
 
Ogłoszenie płatne

 daj ogłoszenie

 

Reklama


Forum historyczne, Forum rekonstruktorów, forum militarne
alendarium imprez i rekonstrukcji historycznych
Ciekawe miejsca w polsce, miejsca bitew, mapy historyczne polski
Powiązane tagi
 
Grupy
 

|0.056|