Monte Cassino - Polski Cmentarz Wojskowy na Monte Cassino

dobroni.pl

» » » a a a
II Wojna Światowa Wojsko Polskie

Monte Cassino - Polski Cmentarz Wojskowy na Monte Cassino

dodany: 2009-01-26, godz. 20:32
Stan płyt nagrobnych.

Monte Cassino symbol chwały Polskiego Oręża! Czy aby na pewno? Odwiedzając tę nekropolię, kłaniając się spoczywającym tam synom Narodu Polskiego odnosi się wrażenie, że współcześni włodarze naszej ojczyzny zapomnieli kto przed wielu laty walczył o Polską sprawę. Spoglądając na pobliskie miejsca pamięci- Brytyjskiej Wspólnoty Narodów w Cassino, Niemieckie w wiosce Caira, nie wspominając już o Amerykańskim w Nettuno, ogarnia mnie wstyd za moich rodaków- odpowiedzialnych za taki stan rzeczy! Kolegom rekonstruktorom polecam dwa teksty Krzysztofa Piotrowskiego odnośnie stanu cmentarza i atmosfery w okół niego panującej.
Poniższe teksty publikuję za zgodą autora i redakcji dwutygodnika Polonii 'Nasz Świat' w którym już się ukazały.
(grecja)
Monte Cassino – obraz niszczenia

Przed nami coraz bliżej dzień zaplanowanych na 18 maja uroczystości 65. Rocznicy bitwy o Monte Cassino. Przed nami także coraz bliżej dzień, w którym oczy nielicznych pozostałych przy życiu żołnierzy Andersa spoglądać będą na niszczejące groby poległych przed laty kolegów. Czy taką właśnie wdzięcznością następne pokolenie obdarzy tego dnia swoich bohaterskich przodków, którzy walcząc o wolną Ojczyznę złożyli największą ofiarę na ziemi włoskiej? Trwające od czerwca ubiegłego roku usilne zabiegi w sprawie opracowania planu działań i podjęcia konkretnych kroków mających na celu poddanie generalnemu remontowi i odnowieniu montecassińskiej nekropolii wydają się nie mieć końca, a do obchodów rocznicowych pozostały nam zaledwie 4 miesiące.

Tymczasem, jeszcze 18 października na zebraniu Związku Polaków we Włoszech w siedzibie Konsulatu Generalnego w Katanii, dyskutowno m.in. w kwestii remontu polskiego cmentarza wojennego na Monte Cassino. Jerzy Adamczyk informował zgromadzonych gości, że sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik obiecuje zakończenie robót przed uroczystościami rocznicowymi.
Zapewnienie o takim scenariuszu wydarzeń oparte miało być również na zobowiązaniu gen. Vittorio Barbato z włoskiego Ministerstwa Obrony, kierującego Urzędem do Spraw Pamięci Poległych na Wojnie, który oświadczył, że prace remontowe wykonywać będą sami Włosi ze względu na ciągły brak regulacji prawnej w formie umowy bilateralnej pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Republiką Włoską.

Zapowiedź wykonania prac remontowych przed uroczystościami w maju bieżącego roku nie ma swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Plan remontu cmentarza wojennego na Monte Cassino ma być rozłożony w czasie, tj. na przestrzeni 2009 i 2010 roku, o czym informował sekretarz Przewoźnik 4 listopada podczas posiedzenia Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą. Zgromadzeni senatorowie poraz kolejny usłyszeli wypowiedź o lawinie trudności i procedur, jaka wiąże się z podjęciem konkretnych prac remontowych. Wśród nich minister Przewoźnik już 9 lipca w czasie wcześniejszego posiedzenia Komisji wymieniał m.in.
-brak zachowania oryginalnej dokumentacji z budowy cmentarza,
- trudności terenowe i klimatyczne,
-kłopoty ze stałym utrzymanie zieleni,
-niewłaściwy dobór materiału kamieniarskiego (tj. trawertynu) w czasie budowy cmentarza,
-to, że ROPWiM zatrudnia jedynie 40 urzędników,
-że Włosi stwarzają przeszkody w zawarciu umowy,
- i że jakoby Polonia na ternie Włoch niewłaściwie dba o miejsca pamięci narodowej, a to z kolei ma powodować, że urząd ministra Przewoźnika musi stale wynajmować włoskie firmy do obsługi polskich cmentarzy na terenie Włoch.

Ze swojej strony dodam, że ROPWiM dysponuje dokumentacją z 1945 roku pozyskaną z archiwów brytyjskich, która całkowicie pozwala na przygotowanie kompletnych ekspertyz i kompleksowej dokumentacji technicznej cmentarza na Monte Cassino. Nadmienię również, że z całą listą przeszkód wymienionych przed senatorami, dużo wcześniej poradziły sobie wszystkie pozostałe narodowości mające cmentarze wojenne na terenie Włoch. Więc jakiekolwiek z wymienionych tłumaczeń wydają się tutaj nie na miejscu, bądź mają nas ciągle oddalać od istoty sprawy.

Ciekawe jest także twierdzenie sekretarza Przewoźnika mówiące o braku stworzenia na przestrzeni ostatnich lat odpowiednich warunków, aby prowadzić prace remontowe, co powoduje jednocześnie, że utrzymanie bieżące polskich miejsc pamięci spoczywa jedynie na władzach włoskich.
Warto zadać tutaj pytanie – czy pan minister wie, kto jest odpowiedzialny za przygotowanie tychże warunków? Regulują to wyraźnie zapisy prawne. Odpowiedzialną za stworzenie odpowiedniego pola działań jest właśnie kierowana przez pana Przewoźnika ROPWiM ściśle współpracująca w tych kwestiach z placówkami konsularnymi i Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Jeżeli rzeczywiście sprawy mają taki stały i długoletni obrót to mówimy tutaj o ewidentnej NIEWYDOLNOŚCI POLSKIEGO APARATU ADMINISTRACYJNEGO LUB O NIEKOMPETENCJI I BRAKU SKUTECZNOŚCI ODPOWIEDZIALNYCH OBECNEMU STANOWI RZECZY URZĘDNIKÓW.

Aby lepiej przybliżyć wyjaśnienie twierdzenia wystarczy wybrać się na jakikolwiek z cmentarzy wojennych innych narodowości znajdujący się na terenie Włoch. Czy jest to cmentarz żołnierzy amerykańskich, Wspólnoty Brytyjskiej, czy niemiecki, to jest on utrzymywany w nienagannym stanie i na każdym z nich do stałej obsługi zatrudniona jest odpowiednia liczba pracowników. Sprawdzałem osobiście i polecam wizytę porównawczą na jakimkolwiek z wybranych cmentarzy wojskowych innych narodowości – amerykańskim w Nettuno(ponad 20 tyś. poległych), brytyjskich (właściwie Commonwealth-u) w Rzymie, Anzio, czy Cassino lub na cmentarzu żołnierzy niemieckich w Caira(ponad 20 tyś poległych). Przypomnijmy jednocześnie i podkreślmy, że przy bezpośredniej obsłudze porządkowej polskiego cmentarza wojennego na Monte Cassino zatrudniona jest tylko jedna osoba w wymiarze 2 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu.

Zasadniczo jest tak, że w umowach zawiera się klauzulę o współpracy, a w praktyce zatrudnia się ekipy mieszane składające się z Włochów i rodaków żołnierzy pochowanych na określonym cmentarzu.

Konkludując, wychodzi na to, że kierowana przez sekretarza Przewoźnika ROPWiM nie realizuje stawianych przed nią zadań wobec kompleksu polskich miejsc pamięci na terenie Włoch. Ta sytuacja trwa już długie lata i jak do tej pory nie można uzyskać informacji, co rzeczywiście stoi na przeszkodzie w ostatecznym zawarciu umowy pomiędzy Polską a Włochami?

Kto konkretnie z włoskich urzędników (jak twierdzi minister Przewoźnik) odmawia dopuszczenia do prac remontowych polskich firm remontowo-budowlanych?

Warto wiedzieć również, kto ostatecznie zadecyduje, kim będą wykonawcy robót remontowych oraz czy te prace i wydatki zostaną wreszcie poddane kontroli?

Tego typu sytuacja wymaga natychmiastowych wyjaśnień, gdyż zgodnie z przyjętym na chwilę obecną planie wydatków mają one sięgnąć nawet 3,5 mln. złotych i dodatkowo, jeżeli chodzi o remont cmentarza w Loreto 3 mln. złotych, mimo że pierwsze poważne prace wykonano tam w 2004 roku. Sprawa jest oczywiście wielce poważna, gdyż mówimy o wydawaniu znacznych sum z budżetu państwowego, które przechodząc przez ROPWiM trafiają do włoskich pośredników i wykonawców. Ostateczna zaś realizacja i poziom wydatków nie podlegają tymczasem naszej kontroli. Można śmiało stwierdzić, że jak dotychczas przez długie lata środki te były marnotrawione, czego naocznym skutkiem jest stan polskich cmentarzy i pomników na terenie Włoch.
Zwróćmy dodatkowo uwagę, że pod koniec czerwca ubiegłego roku gościła w Warszawie przybyła z Włoch dwuosobowa delegacja (opiekuna cmentarza na M.Cassino i kustosza muzeum Historiale di Cassino) prosząca o kontakt z sekretarzem ROPWiM. Niestety, mimo usilnych starań przez 5 dni nie udało im się spotkać z panem Przewoźnikiem. Na wysłuchanie relacji z niejasności przy finansowaniu robót przez firmy włoskie oraz tragicznego stanu polskiego cmentarza wojennego na Monte Cassino znalazła natomiast czas pani senator Barbara Borys-Damięcka, której przybyli okazali odpowiednie dokumenty potwierdzające przykry stan rzeczy. Widocznie pan minister Przewoźnik nie jest nawet zainteresowany wysłuchaniem opinii długoletnich obserwatorów mającej miejsce sytuacji.

Warte wyjaśnienia jest również zamieszczenie 29.10.08r. na stronach ROPWiM oficjalnego ogłoszenia w sprawie prac konserwatorskich i restauracyjnych płaskorzeźby Orła Narodowego na cmentarzu Monte Cassino z określeniem szczegółowych warunków udziału w przetargu i stawianych wymagań. Termin składania wniosków miał upływać 6.11.08 r., a czas trwania zamówienia lub termin wykonania określono na 20.12.08 r. I tutaj nasuwa się kolejne pytanie, – jeżeli Polska nadal nie ma urególowanych umową kwestii wykonywania robót remontowych na terenie Włoch, to, na jakiej podstawie ogłoszono przetarg dotyczący remontu rzeźby autorstwa M.Panyszyna z 1945?

Czy właśnie taka jest praktyka realizacji, przez ROPWiM swych zadań i wydatków na terenie Włoch? Jednocześnie przed senatorami sekretarz Przewoźnik 4 listopada stwierdził, że strona włoska nie specjalizuje się w tego typu pracach i nie ma firm, które mogłyby się tym zająć. Jest to kolejne ciekawe naświetlenie istniejącego stanu spraw. Jeżeli Włosi nie specjalizują się w obróbce i konserwacji kamienia, to, dlaczego przez tak długie lata pobierali płatności płynące z polskiego budżetu za przyjmowanie zleceń i wykonywanie remontów?

Jak widzimy, sprawa żołnierzy Andersa i pozostawionych po nich na wojennym szlaku miejscach pamięci wydaje się nie doczekać rozstrzygnięcia. Czerwony cień PRL-u najwyraźniej przetrwał łagodnie szumną „przemianę” roku 1989 i nadal odbija się swym echem ostatniemu pokoleniu patriotów i symbolice narodowej. Przykro to stwierdzić u progu 2009 r., ale taka jest rzeczywistość. Apeluję poraz kolejny – NIE POZWÓLMY, ABY OSTATNI Z NICH, KTÓRZY POZOSTALI, MUSIELI PATRZEĆ NA NISZCZENIE PRZEKAZU POZOSTAWIONEGO DLA NAS I NASTĘPNYM POKOLENIOM.

Panie Ministrze, jak Pan chce zaprezentować pozostałym przy życiu uczestnikom bitwy, rodakom, delegacjom innych narodowości oraz całemu światu polski cmentarz wojenny na Monte Cassino w dniu 18 maja 2009 roku? I w dniu 24 maja, kiedy na Monte Cassino przybędzie Ojciec Święty Benedykt XVI?

Oni tam będą. Będą na apelu poległych, i gdy wiatr poruszy polski sztandar. Oczy żywych i duch poległych będzie skierowany na pana. Niech Pan o tym pamięta Panie Ministrze.
Krzysztof Piotrowski
Rzym, 12.01.2009 r.


Monte Cassino – co dalej?

Wielokrotnie powtarzana przez sekretarza Andrzeja Przewoźnika z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa opinia o konieczności wymiany płyt nagrobnych na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino nie znajduje absolutnie żadnego racjonalnego uzasadnienia. Tego typu twierdzenie można bardzo łatwo zweryfikować na podstawie bieżącej obserwacji sposobów obróbki i konserwacji kamienia (w tym przypadku- trawertynu) oraz na podstawie wypowiedzi ekspertów w tej dziedzinie. Warto również dla praktycznego zobrazowania zagadnienia wykonać wizję porównawczą wyglądu odpowiednio zabezpieczonego trawertynu na niewiele odległym od Cassino cmentarzu żołnierzy włoskich (w Mignano Monte Lungo) z Corpo di Liberazione gen. Umberto Utili, który walczył pod naszym dowództwem w kampanii adriatyckiej. Nadmienić tutaj trzeba, że do czynienia mamy z identycznej jakości budulcem i na dodatek pochodzącym z tego samego kamieniołomu ( Tivoli pod Rzymem), a różnica czasowa pomiędzy uroczystym otwarciem obu cmentarzy wynosi zaledwie 6 lat. Co ciekawe, cmentarz w Mignano M.Lungo był architektonicznie wzorowany w oparciu o polski cmentarz wojenny na M.Cassino.

Spotykamy się tutaj wręcz z sytuacją kuriozalną-ewentualna decyzja jednego urzędnika – w tym przypadku osoby kierującej działaniami ROPWiM, może doprowadzić do bezpowrotnego zniszczenia oryginalności układu cmentarza i nieuzasadnionego oraz znacznego podniesienia kosztu prac remontowych przewidzianych na najbliższe 2 lata.

Cmentarz wojenny na M. Cassino jest nie tylko miejscem pamięci narodowej, ale również zabytkiem architektury podlegającym ochronie prawnej, więc zaplanowana kompletna wymiana płyt nagrobnych i krzyży oznacza w rzeczywistości zniszczenie dzieła sprzed 64 lat (przypomnijmy – uroczyste otwarcie cmentarza miało miejsce w dniu 1 września 1945r.)

Obecny stan płyt nagrobnych nie jest wynikiem zastosowania nieodpowiedniego materiału – jak twierdzi sekretarz Przewoźnik. Jest natomiast skutkiem długoletniego braku poddawania konserwacji i odpowiedniego zabezpieczenia tego naturalnego budulca techniką powszechnie stosowaną na terenie Włoch, a na dodatek przez wszystkie tutejsze zakłady kamieniarskie. Zaznaczyć trzeba , że technika zabezpieczenia i konserwacji trawertynu nie jest również wielce skomplikowana. Natomiast ze względu na to, że naturalna struktura tego budulca jest wypełniona drobnymi szczelinkami, wymagane jest zaszpachlowanie zewnętrznej powłoki warstwą białego pyłu cementowego i w ostatnim etapie pokrycie płynnym środkiem chroniącym przed skutkami wpływu warunków atmosferycznych. Oczywiście, przed wykonaniem ostatniego etapu – w przypadku płyt nagrobnych poległych żołnierzy – niezbędne jest również odtworzenie wcześniejszych inskrypcji przez poprawienia ich czytelności. Proszę zwrócić tutaj szczególną uwagę, iż omawiane jest jedno z najbardziej zasadniczych zagadnień w planowanym remoncie polskiego cmentarza na Monte Cassino. Propozycja kompletnej wymiany płyt nagrobnych i krzyży na nowe jest w założeniu błędna(!), i nie powinna być w ogóle brana pod uwagę, gdyż bezpowrotnie utracimy pierwotny i historyczny walor tego obiektu. Przez długie dziesięciolecia płyty nagrobne poległych polskich żołnierzy były świadkiem wielu uroczystości i wizyt władz państwowych i kościelnych. Błędna decyzja o całkowitej wymianie płyt nagrobnych na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino spowoduje bezpowrotne utracenie waloru oryginalności tego obiektu. Dodatkowo należy pamiętać o elemencie ekonomicznym, tzn. szacowany koszt wykonania nowej płyty oscyluje w granicach 500 euro natomiast koszt renowacji z koniecznym odnowieniem inskrypcji waha się w granicach 100-130 euro.

Nasuwa się też w tym momencie kilka istotnych dla tematu pytań:

- Co stałoby się z usuniętymi płytami nagrobnymi z cmentarza na M.Cassino ?
Czy powtórzyłby się scenariusz sprzed 10 lat, kiedy w 1999r. wymieniono ok. 40 płyt, które następnie zostały doszczętnie potłuczone i zwyczajnie wyrzucone na tylnim skłonie wzgórza 569, przy dróżce prowadzącej do Mass Albanety?
- Czy faworyzowanie wymiany płyt nagrobnych nie jest celowym odwróceniem uwagi od wieloletniego zaniedbania i braku bieżącej ich konserwacji?

Trzeba tutaj dodać, że warte są bliższego sprawdzenia wszystkie dotychczasowe tłumaczenia i wyliczanie problematyki wokół przygotowań do planowanego remontu. Warte jest również określenie kontroli przygotowywanych prac i rozliczeń finansowych w przepływie środków pomiędzy budżetem polskim a ostatecznym wykonawca robót. Przypomnijmy , iż ze względu na stały brak umowy bilateralnej pomiędzy Polską a Italią kontrola ta jest wyjątkowo utrudniona.

Wreszcie zastanówmy się nad kolejna zasadnicza kwestią. Jeżeli możliwe było w czasie trwającej jeszcze wojny, przy zniszczonej gospodarce Włoch, zaprojektowanie i wzniesienie polskiego cmentarza na M.Cassino w przeciągu zaledwie jednego roku od rozpoczęcia prac, to dlaczego przez 16 lat sprawowania urzędu przez sekretarza A. Przewoźnika , nie jest możliwe wykonanie podstawowych i bieżących prac konserwacyjnych oraz zawarcie odpowiedniej umowy – porozumienia wędkarskie w tej sprawie pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Włoską? Co konkretnie stoi na przeszkodzie? Ponownie przypomnieć należy przed zbliżającym się remontem na M.Cassino, że jak do tej pory, pomimo wcześniejszego informowania i alarmowania nie zostały rozwiązane kwestie konieczności remontu Orła Narodowego, górującego nad cmentarzem polskim oraz muru oporowego przed pomnikiem 3. Dywizji Strzelców Karpackich na wzgórzu 593. Wymagają one pilnej interwencji i natychmiastowego zabezpieczenia.

Przyp. Autora (z artykułu zamieszczonego w „Naszym Świecie”, 1-15 listopada 2008 r.).
W przypadku rzeźby Orła Narodowego wykonanego przez M. Panyszyna w 1945 r. i umieszczonego na blokach skalnych powyżej placu z mogiłami żołnierskimi –od strony południowej i zachodniej nastąpiły poważne pęknięcia w spoinach pomiędzy głazami co grozi w każdej chwili ich osunięciem i stoczeniem się głazów kilku i kilkunastotonowych wprost na cmentarz, a to z kolei wywołałoby poważne zniszczenia i stanowi stałe zagrożenie dla osób wizytujących cmentarz polski – WYJĄTKOWO PILNE, PODKREŚLAM !!! W przypadku muru oporowego przed pomnikiem 3.DSK – postępującemu zniszczeniu ulega 4 metrowej wysokości mur oporowy wzniesiony przez polskich żołnierzy i włoskich murarzy na przestrzeni 1944 i 45 roku. Od ponad 4 lat ulega szybko postępującemu zawalaniu się na skutek osunięć jego podstawy na długości ok. 20 metrów. Powstały tutaj wielkie wyrwy i pęknięcia co grozi w każdej chwili zawaleniem i zniszczeniem tym samym jedynej drogi prowadzącej do obelisku 3.DSK na wzg. 593. Sytuacja ta stanowi również wielkie zagrożenie dla wszystkich osób zmierzających do pomnika – JEST TO KWESTIA PILNA I WYMAGAJĄCA NATYCHMIASTOWEJ INTERWENCJI !!! Warte przedłożenia jest jeszcze jedno istotne dla sprawy pytanie – czy sekretarz Andrzej Przewoźnik informuje członków Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą o przeprowadzonych przez stronę włoską w listopadzie ubiegłego roku przygotowaniach do prac remontowych na polskim cmentarzu wojennym na M.Cassino i rozpoczęciu etapu wykonawczego z początkiem bieżącego roku? Włoskie firmy zatrudnione przez Ministero della Difesa (Ministerstwo Obrony) rozpoczęły oczyszczanie nalotu na elementach kamiennych cmentarza tj. – schodach oraz przykrywach murów oporowych. Podjęto również prace związane z konserwacją i zabezpieczeniem elementów metalowych – tj. ogrodzenia .
Krzysztof Piotrowski, Rzym, 21.01.2009 r.

 

 

nbsp;

 

Średnia: 5/5 | Ocen: 2

 

 
 


Zdjęcia do artykułu (8) - wyświetl wszystkie:


Reklama


 

Wspomnienia - zobacz podobne


Komentarze do artykułu (11):




To mi przypomina cmentarze niemieckie zokresu I wojny światowej w województwie mazowieckim i łodzkim.....

Tragedia. [2009-01-26]


Wstyd!!! [2009-01-27]


Jak można w takiej sytuacji nie wstydzić się .... Dlaczego w tym kraju nadal ważniejsze jest ... czy ten był Bolkiem czy Lolkiem, co miał na myśli poseł, gdy powiedział to co powiedział ... ... itd można pisać godzinami na ten temat (tylko po co?) ... ale tym którzy tak patrzą na ten kraj, na jego historię i teraźniejszość ŻYCZĘ by pamięć o nich zniknęła z tego świata szybciej niż oni sami. [2009-01-27]


Jak zawsze nie ma pieniędzy choć znalazły sie na Włoszczową.. niech tylko załatwią namioty, minimum sanitarne to myślę ze ludzie np. z grup rekonstrukcyjnych chętnie wyremontują groby pod okiem fachowca nie biorąc za to ani eurocenta. Może jakiś wspólny apel? Propozycja do władz? [2009-01-27]


Może konkretnie - sugeruję energiczny apel, wierzę, chętni się znajdą, znajdźmy też firmy, co zechcą się dołączyć i wesprzeć, roześlijmy do nich apel powołując się na obecną sytuacje. Niech powstanie Komitet i specjalne konto, na które można by wpłacać odp. kwotę na podstawowe potrzeby - a ręce do pracy też się znajdą, może i fachowcy, którzy mają pojęcie o renowacji i pokierują pracą przy odnawianiu, nim właściwe organa obudzą się po czasie. „Monte Cassino to sprawa honoru i pokoleń”. Sam na wstępie proponuję skromne 200 PLN. Może myśl jest szalona, ale czy jest inne wyjście? [2009-01-27]


Czy ktoś posiada może zdjęcia jak teraz wygląda cmentarz? [2009-01-27]


Fotki z 19 listopada 2008 http://picasaweb.google.pl/pkitalia/PolskiCmentarzWojskowyNaMonteCassino# Do dnia dzisiejszego nic się nie zmieniło. Zamieszczone w tekście były robione chyba w styczniu. Zlecę zrobienie nowej serii. [2009-01-27]


Ta wiadomość napawa optymizmem. http://wiadomosci.onet.pl/1905195,11,1,1,,item.html Efekt będziemy mogli obejrzeć w maju.... [2009-01-28]


Ciekawy artykuł dla zainteresowanych sprawą cmentarza na Monte Cassino, a być może nie mieli okazji przeczytać.
Link:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090127&id=po01.txt [2009-02-02]


Ja mam uwagę do zdjęcia z godłem. Tam jest jakiś kamień i niebo ale godła nie widzę. [2009-05-11]


danmal2777 przyjrzyj się uważnie widać godło ale jest to zdięcie robione od przodu z bliskiej odległości. [2009-05-22]

Aby móc komentować musisz być zalogowany!

zaloguje się

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

 

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Reklama



polityka prywatności