Międzynarodowy wojskowo – historyczny festiwal Gumbinnenskaja bitwa - impreza, bitwa, rekonstrukcja, zdjęcia, opinie

dobroni.pl

» » » a a a
I Wojna Światowa Armia RosyjskaArmia PruskaArmia CK

Międzynarodowy wojskowo – historyczny festiwal Gumbinnenskaja bitwa

dodany: 2013-08-28, godz. 20:51
Międzynarodowy wojskowo – historyczny festiwal Gumbinnenskaja bitwa

«ГУМБИННЕНСКОЕ СРАЖЕНИЕ. АВГУСТ 1914-ГО»
Военно-исторический фестиваль

W dniach 24-25 sierpnia 2013 roku w na obrzeżach miasta Gusiew w obwodzie kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej odbył się Międzynarodowy wojskowo – historyczny festiwal „Gumbinnenskaja bitwa”. W imprezie tej wzięło udział około 250 rekonstruktorów z 6 krajów: Rosji ( Petersburga, Moskwy, Kaliningradu), Ukrainy, Białorusi, Litwy, Czech i Polski. Kraj nasz reprezentowany był przez: 155. Pułk Piechoty z Ostrowa Wielkopolskiego , 71. Bielewski Pułku Piechoty, Stowarzyszenie Historyczne Prusy z Gdańska, SHR Marienburg i Grupę Rekonstrukcji Historycznej „GORLICE 1915”.

Rekonstrukcja historyczna – główne wydarzenie festiwalu - poświęcona była jednemu z pierwszych zwycięstw rosyjskiej Armii podczas I wojny światowej w okolicach miasta Gumbinnen, (obecnie Gusiew) . Historycznie bitwa pod Gąbinem była wstępem do największej bitwy w Prusach Wschodnich – pod Tannenbergiem. W pierwszej z nich z nich pokonani zostali Niemcy (zmuszeni do odwrotu), w drugiej natomiast zupełną klęskę ponieśli Rosjanie.

Wojska austro – węgierskie oczywiście nie brały udziału działaniach w Prusach Wschodnich, ich udział w rekonstrukcji – w założeniach - miał zobrazować publiczności aktywny udział wroga armii rosyjskiej w południowym odcinku frontu. Armię austro – węgierską w Gusiewie, oprócz Grupy Rekonstrukcji Historycznej ”GORLICE 1915” reprezentowała liczna grupa rekonstruktorów z Czech i Rosji.

Cała impreza zorganizowana została przez Ministerstwo Kultury Federacji Rosyjskiej, władze Obwodu Kaliningradzkiego, przy wsparciu Ministerstwa Obrony FR, rosyjskich wojskowych Towarzystwa Historycznego i przy współpracy organizacji pozarządowych 'Преображенский полк' i Fundacji „Морское образование”. Na jej cel Ministerstwo Kultury FR przeznaczyło 9 mln rubli.

Rekonstrukcja Gumbinnenskiej bitwy w Rosji był to początek długoterminowego kulturalnego projektu z serii wojenno-historycznych rekonstrukcji, które poświęcone będą najważniejszym
i znaczącym dla historii Rosji datom z okresu I Wojny Światowej. Każde wydarzenie – jak przeczytać można w rosyjskiej prasie - ma być odtworzone z historyczną wiarygodnością i wysokim poziomem widowiskowości, w historycznym miejscu. Cel całego projektu to- utrzymanie i popularyzacja rosyjskiego, historycznego dziedzictwa kulturowego wśród młodego pokolenia, rozwój kulturalny
i turystyczny regionu.

Pobyt Grupy Rekonstrukcji Historycznej „GORLICE 1915” w Federacji Rosyjskiej, poprzedziło spotkanie naszej i ostrowskiej grupy rekonstrukcyjnej z przedstawicielami ngo i władz samorządowych w Giżycku nad jeziorem Niegocin, poświęcone planom rekonstrukcyjnym na rok 2014. Po śniadaniu pozostało nam już tylko spotkanie z pozostałymi rekonstruktorami z Polski, 3- godzinna kontrola na granicy i w końcu mogliśmy zobaczyć „Matiuszkę Rasiję” – jak to mówią Rosjanie.

Zgodnie z programem, w sobotę, 24 sierpnia o godz. 12.00 odbyło się uroczyste otwarcie międzynarodowego festiwalu. Poprzedzone było przemarszem wojsk rosyjskich, w tym kawalerii, pruskich i austro – węgierskich głównymi ulicami miasta Gusiew, przy wtórze orkiestry wojskowej. Zgromadziło ono kilkanaście tysięcy widzów, obecnych później na uroczystym memoriale z przepięknym opracowaniem muzycznym. Następnie organizatorzy zaproponowali rekonstruktorom zwiedzanie tamtejszego muzeum i biwak w centrum miasta. Później - tego dnia - pozostało tylko przygotowanie okopów, próba i integracja.

Następnego dnia rekonstruktorzy armii pruskiej i rosyjskiej udali się na uroczystości pod pomnik do miejscowości Kubanovka, gdzie spoczywa 199 żołnierzy rosyjskich i 115 niemieckich poległych podczas I Wojny Światowej. Główne wydarzenie festiwalu - rekonstrukcja – rozpoczęła się o godz. 15. Armia Pruska i austro – węgierska zostały rozgromione przez wojska rosyjskie. Sprzymierzone wojska niewiele miały do powiedzenia – mimo zapalczywości i nieugiętości – wobec siły wojsk carskich (mnoga ich było;-) wspieranych artylerią, kawalerią i samochodami pancernymi .

Świetny, rozległy teren z naturalnym theatronem dla widzów, bardzo realistyczna (a przy tym pracochłonna) scenografia, wiarygodna gra rekonstruktorów, bardzo dobre dowodzenie, tysiące widzów, a wszystko zorganizowane z wielkim rozmachem, no i co tu dużo mówić – za duże pieniądze…

Składamy niniejszym serdeczne podziękowania organizacji 'Преображенский полк' za zaproszenie (my, przyjaciół z Rosji, jak co roku zapraszamy na rekonstrukcję w Sękowej;-), pozdrawiamy starych znajomych, z którymi czas płynie zdecydowanie za szybko (155 Pułk Piechoty z Ostrowa, 71 Bielewski Pułk Piechoty i Stowarzyszenie Historyczne Prusy), pozdrawiamy też nowych znajomych – tych z Polski (SHR Marienburg) i spoza jej granic – zwłaszcza grupę rekonstrukcyjną z Petersburga, z Białorusi i oczywiście z Czech – do zobaczenia w Sękowej (wcześniej też pewno będzie okazja ;-)

tekst, foto: GRH „GORLICE 1915”

 

 

Średnia: 4.7 /5 | Ocen: 15

nbsp;

 

Zdjęcia do artykułu (86) - wyświetl wszystkie:


Reklama


Komentarze do artykułu (16):




Chcieli byśmy aby i u nas była taka rekonstrukcja na taką skalę świetnie zorganizowana ale do tego trzeba by przedewszystkim dużych pieniędzy jak i dużego zaangażowania władz. Była by to świetna lekcja historii. Niestety o jedno i drugie u nas trudno. A są takie miejsca oprócz Sękowej (która ma już ugruntowaną pozycję) jak Przemyśl, Kraków itd. Ale czy coś będzie na 100ną rocznicę wybuchu IWS ?
Z. S.
[2013-08-29]


    Jako uczestnik tego wydarzenia potwierdzam słowa Wojtka: impreza na naprawdę wysokim poziomie rekonstruktorskim i organizacyjnym. Począwszy od wyżywienia- kasza ze skwarkami lub "kartoszka z tuszkonkoj", poprzez klimatycznie dobrane miejsce inscenizacji, uroczystości upamiętniające wydarzenia z 1914 roku po samych uczestników- "najlepszych z najlepszych"- jak piszą rosyjskie media.
     Z tym ostatnim stwierdzeniem trudno się nie zgodzić. Oddziały rosyjskie świetnie wyekwipowane, sorty z najwyższej półki, mundury niemal jednolite. Ponadto byli to ludzie mający pojęcie o ówczesnym wojsku i musztrze! Opisana przez Wojtka uroczystość w Kubanowce była wręcz popisem pododdziału reprezentacyjnego.
     Parada ulicami Gusiewa (dzień wcześniej- sobota) była wydarzeniem, którym żyło całe miasto. Rekonstruktorzy wspaniale przyjęci przez mieszkańców i gości, chętnych do zdjęć- niekończący się szpaler...
    Inscenizacja bitwy poprzedzona była dwiema szczegółowymi próbami (oby zawsze tak u nas...) . Scenariusz nieskomplikowany. Broń (Mosfilm i Lenfilm) adekwatna do armii: mannlichery dla Austriaków, mosiny dla Rosjan i masery dla Prusaków. Na marignesie dodam, że większość mauserów nosiła.... polskie bicia lub były wyprodukowane w Polsce !!!
     Na koniec o tym, czego się obawiałem najbardziej: granica. Dysponuję zezwoleniem na jej przekraczanie w ramach Małego Ruchu Granicznego, więc wiza mi niepotrzebna. Na wszelki wypadek nie wziąłem repliki broni i bagnetu- słusznie. Pytali, czy nie ma broni. Reszta, czyli mundur i wyposażenie- nie stanowiły dla służb granicznych problemu- wróciłem z tym, co przywiozłem (plus bak paliwa :-).
    A za rok Rosjanie chcą zrobić imprezę z jeszcze większym rozmachem!!!
      Pozdrawiam kolegów -uczestników, dziękując za wspaniale spędzony z nimi czas. Pozostałych zachęcam: szykujcie się. Jest jeszcze rok, podczas którego będziemy mogli pokazać rosyjskim widzom, że polska rekonstrukcja nie odstaje od rosyjskiej.
 
[2013-08-29]


Celem uzupełnienia z życia obozu carskiego: spanie w namiotach na sianie (chyba że ktoś wziął śpiwór), pobudka 6.00, posiłki ("papajda" z ziemniaków lub z kluskami) typu armia carska z kotła we własnych naczyniach, lodowata woda do mycia, musztra z bronią 3 godz./dzień prowadzona przez ros. podoficerów (przeważnie żołn. zawod.), marsze z orkiestrą, apele 3x dzienne. Do tego fantastyczna atmosfera podczas integracji przy ognisku do 2.00 nad ranem. Należy dodać, że przyjęto nas bardzo serdecznie (w tym ok 10 tys widzów) i zaproszono za rok. Podsumowując impreza bardzo udana. P.s. wracaliśmy przez granicę w carskich mundurach czym wywołaliśmy spore zamieszanie. Rosyjski strażnik stał na baczność, a nasi nie wiedzieli co sie dzieje. Tym sposobem skróciliśmy przejazd z 3godz. do 15min. Pozdrawiam R.K. z 71 Bpp [2013-08-29]


Pani celniczka w Gołdapi najpierw sprawdziła mój samochód, zachwyciła się kształtem pikelhauby, a potem kazała podejść do okienka "w tej krasnoludkowej czapce", żeby koleżanka też zobaczyła :-) A ja od tej chwili żałowałem, że wiozę tylko dopuszczalną normę dwóch paczek fajek ... ;-( [2013-08-29]


I to pokazuje, jak wiele nam jeszcze brakuje. Jak na tle innych wygląda nasze "cwaniackie" podejście, co zrobić, żeby założyć na siebie jak najmniej gratów. Jednocześnie, mam świadomość, że dla grup rosyjskich, dbałość o mundur, jest elementem dumy narodowej. Tak, jak u nas WP '39. U nas króluje Free-style okopowy...
Podobne odczucia mieliśmy po wizycie na słowackiej Saharze. Tam jest coś zrobione albo dobrze albo źle, a u nas...?U nas jest nieśmiertelne, typowo polskie... "MOŻE BYĆ"... [2013-08-29]


Mnie dały wiele do myślenia przemarsze w kolumnach. Widać, że Rosjanie to rzeczywiście potrafią! Zapewne i tam trafiają się ludzie, którzy maszerują "na misia", ale dowódcy zadbali, by tych na paradzie w Gusiewie czy uroczystościach w Kubanowce nie było. Zostali w obozie i zajmowali się czymś innym. Musztra z bronią jest przez nich opanowana w stopniu minimum dobrym i ćwiczona- jak powiedział mi jeden z rosyjskich kolegów- podczas każdego spotkania. Mundur oficerski czy podoficerskie dystynkcje u kolegów Rosjan wiążą się nie tyle ze funkcją w grupie, co autentyczną wiedzą, umiejętnościami i predyspozycjami. Komendy wydawane "po żołniersku", głośno, słychać w ostatnich szeregach. Nic dziwnego, że szeregowcy mijając na drodze wyższego stopniem (niezależnie, czy są widzowie, czy nie), oddają mu honory. Byłem też pod wrażeniem dyscypliny w rosyjskim obozie. Całonocne warty, wartownicy bardzo poważnie podchodzący do swego zadania, w każdej chwili praktycznie mogliby siadać za kółko (wiecie, co mam na myśli). Gdy nasz obóz się budził, Rosjanie byli już po zaprawie, śniadaniu i wydaniu broni. Sam przywykłem i polubiłem to, że rekonstrukcja to tylko zabawa i od rekonstruktora nie wymaga się wszystkich żołnierskich obowiązków. Jednak podczas tej imprezy wyjątkowo odczułem różnicę między pojęciami "jakoś" i "jakość"... [2013-08-29]


Jeśli chodzi o musztrę  to przypominam sobie Rosjan którzy przyjeżdzają do Sękowej. Są oczywiście świetni ,świetnie wyszkoleni nie mówiąc o umundurowaniu i wyposażeniu. Ale jak słyszałem są to zawodowi żołnierze więc trudno się z nimi równać naszym amatorom , którzy w większości nie byli  nigdy w wojsku. Nie wiem jak teraz ,ale wydaje mi się że tam jest dalej służba w wojsku obowiązkowa i każdy musi przez to przejść. Może koledzy którzy tam byli wiedzą coś więcej jak to tam wygląda.
[2013-08-29]


Rosjanin, który dowodził pododdziałem na cmentarzu w Kubanowce na pewno nie jest zawodowym żołnierzem- pytałem go o to. Wśród pozostałych na pewno tacy są, ale wielu to cywile, którzy zwyczajnie "doszlusowali" do poziomu pozostałych kolegów. [2013-08-29]


Świetny opis tej imprezy , ciekawa dyskusja. Najlepsze to przekraczanie granicy o którym wspomniał Romi04. wyobrażam sobie tego stojącego na baczność strażnika. [2013-08-29]


Chciałbym się dowiedzieć czegoś bliższego o formule tej inscenizacji. Sądząc po zdjęciach, na których chyba widać Austina z 1918 roku, przedstawiany był cały okres Wielkiej Wojny oraz sceny z różnych frontów? [2013-08-29]


http://www.prusy.fora.pl/niemcy-1914-1945,2/24-25-sierpnia-2013-gusiew-i-wojna,2716.html#41448 [2013-08-29]


Dochodzimy do kolejnej drażliwej kwestii uznania czyjegoś autorytetu i wiedzy wojskowej.Część z nas nie uznaje bowiem czegoś takiego, jak usłuchanie rozkazów (bo cały czas jesteśmy kolegami).Natomiast część, co ma trochę więcej na naramiennikach, nie potrafi tych rozkazów wydawać... [2013-08-29]


Od siebie mogę dodać tylko tyle. Grup na takim poziomie u nas jeszcze dłuuugooo nie będzie i nie chodzi tu nawet o umundurowanie. Oficerowie świetnie robią to co do nich należy i doskonale znają się na swojej robocie. Dystynkcji i gwiazdek na pagonach nie daje się tam na piękne oczy. Nie masz kompletnego munduru, nie idziesz na defiladę. Wyjazd do Rosji to dla mnie wielka lekcja pokory. Nikt tam nie pieści się z rekonstruktorami po jakiś szkołach itp. Obozy namiotowe są nawet w zimowych rekonstrukcjach. Chcesz krzesła i stół -proszę to sobie zbij, chcesz się wykapać -proszę jest rzeka. Pomimo tego, że przyjechaliśmy z grupą z Gorlic zakwaterowano nas w obozie carskim i był to normalny obóz wojskowy z apelami, musztrą, pobudką o 6,00 itp. Duża lekcja pokory, ale i duża motywacja by się trochę podciągnąć, do tego grupka nowych znajomych i sporo kontaktów. Podsumowując, wyjazd bardzo pouczający.
[2013-08-30]


Podziw podziwem, wnioski wnioskami, a mi wydaje się, że do 100 rocznicy niewiele sie u nas zmieni. Obym się mylił...... [2013-08-30]


A nas Austriaków i Prusaków zakwaterowano w dekoracjach ( domach i cerkwi zbudowanych dla potrzeb rekonstrukcji) Nie było aż takiego rygoru chyba dlatego że Rosjan było niewielu ( Prusacy i Austriacy w liczbie około 30). Natomiast był rygor przy przemarszach i publicznych występach. Nasz " opiekun" Austriak ( Rosjanin) zadbał abyśmy byli wszędzie gdzie być powinniśmy. Muszę powiedzieć iż rosyjska strona i pruska odtwarzana przez Rosjan była rewelacyjna ale Austro- Węgierska nie była tak perfekcyjna. Widać iż silni są przez Rosjan traktowani poważnie a takie " byle jakie" armie jak AW to traktują jak egzotykę. [2013-08-30]


Miło było się spotkać i wspólnie powalczyć :-) [2013-08-31]

Aby móc komentować musisz być zalogowany!

zaloguje się

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

 

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Reklama


Grupy


68 rekonstruktorów
1 wątek

subskrybuj:


polityka prywatności