Historia WIADOMOŚCI Wspomnienia a a a
II Wojna Światowa Zobacz charakterystykę okresu historycznego II Wojna Światowa Kampania wrześniowa 1939 Zobacz charakterystykę okresu historycznego Kampania wrześniowa 1939 Odzyskanie niepodległości 1918 Zobacz charakterystykę okresu historycznego Odzyskanie niepodległości 1918Wojsko Polskie Zobacz charakterystykę armii Wojsko Polskie

Katyń 1940 - pamiętamy!!! - Dziesiątacy straceni w ZSRR

dodany: 2010-10-21, godz. 17:27
Katyń 1940  - pamiętamy!!! - Dziesiątacy straceni w ZSRR
Katyń 1940 - pamiętamy!!! - Dziesiątacy straceni w ZSRR
Katyń 1940 - wtym roku przypada 70 rocznica Zbrodni Katyńskiej. Mówiąc KATYŃ, pamiętamy o pomordowanych na „nieludzkiej ziemi” tysiącach jeńców wojennych, zawodowych wojskowych i oficerów rezerwy: profesorów wyższych uczelni, lekarzy, prawników, inżynierów, nauczycieli, dziennikarz, literatów i duchownych, policjantów, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza i funkcjonariuszy służby więziennej, wziętych do niewoli po agresji na Polskę wojsk sowieckich. Według sowieckiego tzw. „tajnego raportu' z 1959 r., w wyniku ludobójczej decyzji - rozstrzelano w lesie katyńskim - 4 421 osób, w Charkowie - 3 820, w Twerze -6311 osób; oraz w innych obozach i więzieniach znajdujących się na terenach zachodnich obwodów Ukraińskiej SSR i Białoruskiej SSR - 7 305 osób.

Wśród zamordowanych znaleźli się oficerowie w barwach 10 Pułku Strzelców Konnych oraz oficerowie, którzy przewinęli się w okresie swojej służby przez Pułk . Nie wiadomo jednak w jakich okolicznościach dostali się do niewoli sowieckiej. Przypomnijmy ich nazwiska.

KOZIELSK / KATYŃ 1940

ppor. rez. CHACIŃSKI Jan, ur. 12 VII 1895
rtm. w st. sp. KARCZ Józef Adam, ur. 21 II 1902
rtm. w st. sp. KOMOROWSKI Eugeniusz, ur. 7 VIII 1897
mjr w st sp. KOZUBSKI Władysław, ur. 19 IX 1886
ppor. rez. LUDWICZAK Edward,
ppor. MORITZ Czesław,
por. ORDYŁOWSKI Tadeusz, ur. 18 IX 1893
rtm. w st. sp. SOBERSKI Wacław, ur. 22 IX 1894

STAROBIELSK/CHARKÓW

por. rez. BĄKOWSKI-JAXA Jerzy, ur. 17 VI 1897
por. rez. BIELEJEWSKI Wacław, ur. 25 IX 1986
por. CHEŁMIŃSKI Jerzy, ur. 21 VII 1907
por. JAHN Emil Ignacy, ur. 30.01.1899
rtm. KAWECKI-GOZDAWA Zdzisław Szczęsny, ur. 21 V 1902
ppor. KULESZA Henryk, ur. 21 III 1915
ppor. rez. KWIATKOWSKI Zygmunt, ur. 2 V 1903
ppor. rez. LINSCHEID Ryszard Zygmunt, ur. 8 IV 1909
ppor. rez. LUDWICZAK Edward,
mjr st. sp. MAY Karol, ur. 31 XII 1890
mjr st. sp. MYSŁAKOWSKI Marek Stanisław, ur. 25 IV 1890
rtm. NAJNERT Józef, ur. 16 III 1895
ppor. rez. TRĄBKA-ROZWADOWSKI Feliks, ur. 26 III 1904
gen. bryg. SKURATOWICZ Piotr, ur. 1 VIII 1892, dca 10 PSK (5 IV 1929 – 11 X 1932)
ppor. rez. ZABORSKI Stanisław, ur. 12 III 1911
ppor. rez. ŻYBURA Jan, ur. 23 IV 1912

OSTASZKÓW/MIEDNOJE

por. rez. JASKÓRZYŃSKI Stanisław, ur. 20.09.1894, w 1939 oficer PP Stołpce

TZW. UKRAIŃSKA LISTA KATYŃSKA

mjr w st. sp. DROZDOWSKI Ignacy Fabian, ur. 20 I 1886
rtm. MACIEJOWICZ Mikołaj, ur. 3 VII 1897
por. rez. OSTASZEWSKI Roman, ur. 05 XII 1903
mjr st. sp. UJEJSKI Witold, ur. 19 III 1892

oprac. Zenon Jóźwiak


***

Łańcut w cieniu zbrodni katyńskiej

Formularze wojskowe, oprócz LICZBY PORZĄDKOWEJ, NAZWISKA i IMIENIA zawierają inne rubryki, które stanowią o wartości tych dokumentów. Dla nas mieszkańców Łańcuta jedna rubryka miała i ma szczególną wartość: PRZYDZIAŁ: tu dwie cyfry i trzy duże litery 10 PSK. Lista kilkunastu nazwisk z tym, zdawałoby sie nic nie znaczącym dopiskiem, napawa grozą, zresztą jak sama nazwa Katyń 1940. Dwadzieścia dziewięć nazwisk, czy aż dwadzieścia dziewięć? Na miasteczko liczące w okresie przedwojennym 6.500 mieszkańców to oznacza, że na każdych 224 jeden został zamordowany. Mieszkańcami tymi byli ludzie szczególni, oficerowie, którzy spędzili oddani służbie w pułku kilka czasem kilkanaście lat swojego życia. Chociaż prochy ich okrutny los rozrzucił po wschodnim bezkresie, w Łańcucie pozostały milczące ślady w postaci symbolicznych nagrobków cmentarnych, opatrzonych czasem napisem ZGINĄŁ w 1940 r. Taki napis widnieje na skromnej symbolicznej mogile Gen. brygady Piotra SKURATOWICZA,
d-cy 10 PSK w latach 1927-1932. Popularny zarówno wśród kadry jak i zwykłych żołnierzy „PIETIA”, ściągnięty do Warszawy przez Wielkiego Marszałka został SZEFEM DEPARTAMENTU oczywiście ulubionej KAWALERII. W pamiętnym wrześniu 39 r. jako d-ca grupy DUBNO został „ogarnięty” przez bolszewików. Dalsze jego losy to właśnie KATYŃ. Zrozpaczona małżonka pod koniec okupacji niemieckiej lub krótko po niej pozostawiła ten symbol. Dzisiaj, można powiedzieć zapomniana mogiła budzi niemiłe skojarzenia i dlatego też stanowi wraz z innym znalezionym w 70 lat później dokumentem dowód, jak ktoś kiedyś napisał KŁAMSTWA STULECIA.
Z Pułkiem i Miastem wiąże sie też tragiczna historia innego wyższego oficera, generała Stefana MOSSORA. W latach trzydziestych był szefem sztabu 10 PSK. Absolwent Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie jak również renomowanej francuskiej Ecole Superieure de Guerre, w 1938 r. został d-cą siostrzanego 6 Pułku Strzelców Konnych w Żółkwi i z tym pułkiem wszedł w tragedię września. Niewolę przetrwał w obozie GROSS BORN /dzisiaj Borne Sulinowo/ i stamtąd na rozkaz Hitlera wraz z innymi oficerami zawieziony został w maju 1943 r. do KATYNIA. Celem tej eskapady było naoczne stwierdzenie zbrodni i pokazanie jej zakłamanemu światu. Dawni sojusznicy, a wtedy zajadli wrogowie, grali KARTĄ POLSKĄ wykorzystując zasadę „WSZYSTKIE CHWYTY DOZOWOLONE” i oczywiście, zamierzony cel osiągnęli. W 1940 r. zmarła w Łańcucie małżonka generała, a w 1947 r. jedyny syn SŁAWEK /żołnierz AK/popełnia samobójstwo. TRAGEDIĄ zakończyła się również służba generała w Ludowym WP. Niesłusznie oskarżony i skazany w sfingowanym procesie gen. TATARA, na karę dożywocia, schorowany umiera po wyjściu z więzienia w 1957 r. Oddając całe swoje życie Wojsku i Ojczyźnie los odpłacił mu okrutnie. Straszne!!!
Wiosna 2009 r. odkryła jeszcze jedną tragedie. Wieczorny dzwonek telefonu jakich kilkanaście odbieram codziennie, w słuchawce miły kobiecy głos: PANIE PAWLE, PAN INTERESUJE SIĘ HISTORIĄ, MAM TROCHE ZDJĘĆ, DOKUMENTÓW, KTÓRE NA PEWNO PANA ZAINTERESUJĄ - TELEFON RARYTAS - czasem ludzie dzwonią, przynoszą różne wg nich „skarby”, ale ten telefon i późniejsze związane z tym wydarzenia cofnęły czas do przełomu lat 50 i 60. Na jednym ze zdjęć rodzina: oficer austriacki, kobieta, zapewne małżonka i mały chłopczyk, na odwrocie wspaniałej fotografii znak atelier fotograficznego oraz napis STANISŁAWÓW 1918. Długa czarna suknia i twarz kobiety ... powróciły wspomnienia ... wracam ze szkoły i widzę babcię moją Marię z Tyrawskich Fangorową oraz p. HAASE /kobieta z fotografii/ obydwie zapłakane, słowa jakie wtedy usłyszałem będę pamiętał do końca życia: LUNIU, TY PRZYNAJMNIEJ WIESZ GDZIE TWÓJ SYN JEST POCHOWANY, a ja nawet tego nie wiem ... szloch dwóch tragicznie doświadczonych matek, których synów dosięgła ta okrutna wojna, będę wspominał jeszcze niejednokrotnie. Zasługują na pamięć. Jeden Jerzy HAASE ppor rez. Korpusu Ochrony Pogranicza, absolwent Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, zamordowany przez bolszewików /lista katyńska/, drugi Jerzy FANGOR student Akademii Handlu Zagranicznego we Lwowie, absolwent Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu, zginał w Powstaniu Warszawskim.
Przeglądając ofiarowany mi przez p. Marię Lis materiał natrafiłem na znamienny tak w treści jak i formie dokument z karykaturą orła bez korony:


Nic dodać, nic ująć. Okraszone urzędowymi symbolami i nazwiskami kłamstwo dowodzi, że kłamali nie tylko Sowieci, ale ich polscy protegowani zdrajcy. W takich przypadkach, niektórzy apologeci zdrajców używają sloganu: TAKĄ MIELI PRACĘ, INACZEJ NIE MOGLI ETC, ETC. Przy odmowie groziło im najwyżej usunięcie z pracy i „przeniesienie na inny odpowiedzialny odcinek” w ramach tzw. „karuzeli stanowisk”. Praca w dyplomacji przynosiła znaczne profity, a szczególnie w takiej placówce jaką była MOSKWA. Co tam jakaś tam HAASE i jej zaginiony syn. O tragedii p. HAASE wiedzieli wszyscy, pracowała w Wydziale Zdrowia Powiatowej Rady Narodowej w Łańcucie. Zachował sie jeszcze jeden dokument, oddający atmosferę tamtych lat. Pani Haase została zwolniona z pracy przez miejscowych „kacyków” w 1960 r. W piśmie do Wydziału ZDROWIA akapit UZASADNIENIE p. Haase pisze cyt: JESTEM WDOWĄ ZUPEŁNIE SAMOTNĄ, JEDYNY MÓJ SYN ZAGINĄŁ W CZASIE WOJNY. POCHODZĘ ZE STANISŁAWOWA I JAKO REPATRIANTKA NIE MAM ŻADNEGO OPARCIA MATERIALNEGO, KTÓRE UMOŻLIWIŁOBY MI ŻYCIE. MIMO 69 LAT CZUJĘ SIĘ CAŁKOWICIE ZDOLNĄ DO PRACY I W CIĄGU OSTATNIEGO CZASU/13 LAT/ NIE OPUŚCIŁAM ANI JEDNEGO DNIA PRACY, ZATEM I WZGLĄD NA MÓJ WIEK NIE MOŻE BYĆ TU DECYDUJĄCY. OTRZYMUJĘ WPRAWDZIE TYTUŁEM EMERYTURY WŁASNEJ 578 ZŁ MIESIĘCZNIE ... W tamtym okresie bochenek chleba kosztował 7 zł., rower 1000 zł., paczka papierosów najgorszego gatunku 3 zł., 1 tona węgla 500 zł., etc, etc... KŁAMSTWO STULECIA objęło również poszkodowanych, co by sie stało gdyby Pani ADELA HAASE napisała prawdę??? Nie musiała, i tak potraktowano ją ODPOWIEDNIO, bo WSZYSCY WIEDZIELI ... NIECH TEN NIEZBITY DOWÓD będzie przestrogą dla pokoleń, które powinny wyjaśnić wszystkie kłamstwa czynione w MAJESTACIE PRAWA i niech ferujący tamte i inne wyroki pamiętają, że PRAWDA jest tylko jedna ...


Święto Pułkowe, Kwiecień 2010 r.
oprac. Paweł Fangor
Katyń 1940



autor: Piekarczyk Piotr
więcej tego autora
1 Pułk Szwoleżerów J. Piłs... 1 Pułk Szwoleżerów J. Piłsudskiego (II Wojna Światowa)

Średnia: 5/5
Głosów: 4


 
 
 
komentuj ten wpis  
 
 
 


Zdjęcia do artykułu (4) - wyświetl wszystkie:


Piotr Skuratowicz
Stefan Mossor
Jerzy Haase

Wspomnienia śledź temat

Komentarze do wpisu (1)



Dziekuje Panie Pawle, bardzo ciekawy komentarz.  Pozdrawiam.

[2010-10-24]



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.




Logowanie
login:
hasło:
zapamiętaj mnie
 
Ogłoszenie płatne

 daj ogłoszenie

 

Reklama


Forum historyczne, Forum rekonstruktorów, forum militarne
alendarium imprez i rekonstrukcji historycznych
Ciekawe miejsca w polsce, miejsca bitew, mapy historyczne polski
Powiązane tagi
 
Grupy
Cmentarze wojenne 17 rekonstruktorów
6 wątków

dołącz się

 

|0.121|