Historia WIADOMOŚCI Wspomnienia |
a a a ![]() |
|
II Wojna Światowa Kampania wrześniowa 1939 Odzyskanie niepodległości 1918 Wojsko Polskie ![]() |
||
| |
d-cy 10 PSK w latach 1927-1932. Popularny zarówno wśród kadry jak i zwykłych żołnierzy „PIETIA”, ściągnięty do Warszawy przez Wielkiego Marszałka został SZEFEM DEPARTAMENTU oczywiście ulubionej KAWALERII. W pamiętnym wrześniu 39 r. jako d-ca grupy DUBNO został „ogarnięty” przez bolszewików. Dalsze jego losy to właśnie KATYŃ. Zrozpaczona małżonka pod koniec okupacji niemieckiej lub krótko po niej pozostawiła ten symbol. Dzisiaj, można powiedzieć zapomniana mogiła budzi niemiłe skojarzenia i dlatego też stanowi wraz z innym znalezionym w 70 lat później dokumentem dowód, jak ktoś kiedyś napisał KŁAMSTWA STULECIA.
W latach trzydziestych był szefem sztabu 10 PSK. Absolwent Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie jak również renomowanej francuskiej Ecole Superieure de Guerre, w 1938 r. został d-cą siostrzanego 6 Pułku Strzelców Konnych w Żółkwi i z tym pułkiem wszedł w tragedię września. Niewolę przetrwał w obozie GROSS BORN /dzisiaj Borne Sulinowo/ i stamtąd na rozkaz Hitlera wraz z innymi oficerami zawieziony został w maju 1943 r. do KATYNIA. Celem tej eskapady było naoczne stwierdzenie zbrodni i pokazanie jej zakłamanemu światu. Dawni sojusznicy, a wtedy zajadli wrogowie, grali KARTĄ POLSKĄ wykorzystując zasadę „WSZYSTKIE CHWYTY DOZOWOLONE” i oczywiście, zamierzony cel osiągnęli. W 1940 r. zmarła w Łańcucie małżonka generała, a w 1947 r. jedyny syn SŁAWEK /żołnierz AK/popełnia samobójstwo. TRAGEDIĄ zakończyła się również służba generała w Ludowym WP. Niesłusznie oskarżony i skazany w sfingowanym procesie gen. TATARA, na karę dożywocia, schorowany umiera po wyjściu z więzienia w 1957 r. Oddając całe swoje życie Wojsku i Ojczyźnie los odpłacił mu okrutnie. Straszne!!!
HISTORIĄ, MAM TROCHE ZDJĘĆ, DOKUMENTÓW, KTÓRE NA PEWNO PANA ZAINTERESUJĄ - TELEFON RARYTAS - czasem ludzie dzwonią, przynoszą różne wg nich „skarby”, ale ten telefon i późniejsze związane z tym wydarzenia cofnęły czas do przełomu lat 50 i 60. Na jednym ze zdjęć rodzina: oficer austriacki, kobieta, zapewne małżonka i mały chłopczyk, na odwrocie wspaniałej fotografii znak atelier fotograficznego oraz napis STANISŁAWÓW 1918. Długa czarna suknia i twarz kobiety ... powróciły wspomnienia ... wracam ze szkoły i widzę babcię moją Marię z Tyrawskich Fangorową oraz p. HAASE /kobieta z fotografii/ obydwie zapłakane, słowa jakie wtedy usłyszałem będę pamiętał do końca życia: LUNIU, TY PRZYNAJMNIEJ WIESZ GDZIE TWÓJ SYN JEST POCHOWANY, a ja nawet tego nie wiem ... szloch dwóch tragicznie doświadczonych matek, których synów dosięgła ta okrutna wojna, będę wspominał jeszcze niejednokrotnie. Zasługują na pamięć. Jeden Jerzy HAASE ppor rez. Korpusu Ochrony Pogranicza, absolwent Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, zamordowany przez bolszewików /lista katyńska/, drugi Jerzy FANGOR student Akademii Handlu Zagranicznego we Lwowie, absolwent Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu, zginał w Powstaniu Warszawskim.
autor: Piekarczyk Piotrwięcej tego autora ![]() 1 Pułk Szwoleżerów J. Piłs...
|
Średnia: 5/5 |
komentuj ten wpis |
Zdjęcia do artykułu (4) - wyświetl wszystkie:
Komentarze do wpisu (1)
|
|
|
|
Dziekuje Panie Pawle, bardzo ciekawy komentarz. Pozdrawiam. [2010-10-24] |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.