Historia WIADOMOŚCI Publikacje |
a a a ![]() |
|
Kampania wrześniowa 1939 Armia Czerwona Wojsko Polskie ![]() |
||
| |
autor: Ihar Melnikauwięcej tego autora ![]() Białorusini w Wojsku Polsk...
|
Średnia: 4.2/5 |
komentuj ten wpis |
Zdjęcia do artykułu (6) - wyświetl wszystkie:
Komentarze do wpisu (22)
|
|
|
|
Ciekawy post, aczkowiek w tytułowym zdjeciu jest błąd. Nie sądze by był to 1921 rok, nie te nakrycia głowy, raczej po 1934 roku. [2011-10-26] |
|
|
|
|
|
W artykulie chodzi o okres istnienia granicy, czyli 1921-1939. Zdjęcie zrobione fotografem LIFE Johnem Philipsem w 1938 r. Na moich zdjeciach koszary radzieckich pogranicznikow w Zasławiu, ktore zachowali sie po dzien dzisiejszy. [2011-10-26]
|
|
|
|
|
|
Dziwnie to ująłeś:
"...Ponadto na pograniczu działały odziały partyzantów radzieckich, znajdujące poparcie po wschodniej stronie granicy. Apogeum niepokojów i aktów dywersyjnych przypadł na rok 1924..." Jeżeli w czasie pokoju zbrojne formacje przekraczają polską granicę, to z pewnością nie byli to partyzanci. Tym bardziej po radzieckiej, wschodniej stronie - nie byli partyzantami, bo po co? Mógłbyś szerzej potraktować to zagadnienie. Mam wrażenie że w Polsce jest zupełnie nieznane. [2011-10-27] |
|
|
|
|
|
chodziło mi o коммунистическом подполье [2011-10-27]
|
|
|
|
|
|
czyli podziemiu bolszewickiemu i specgrupach GPU [2011-10-27]
|
|
|
|
|
|
Wszystkim chętnym których tema pogranicza lat 20stych, ciekawi poleca dwie książki Sergiusza Piaseckiego - "Piaty Etap" i " Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy"
Książki napisane w latach 30tych b.dobrze oddają kilkoma tamtego okresu, i wyjaśni obecność tych "partyzantów" [2011-10-27] |
|
|
|
|
|
O sowieckich bandach dywersyjnych przekraczajacych granicę RP - mordujących ludzi, palących zabudowania, zbiory i rabujących mienie w pierwszej połowie lat 20 pisano w wielu artykułach nt polskich formacji granicznych. Dopiero w 1924 działanosc tych band ukrócono skutecznie powołujac w tym celu specjalna formacje wosjkową - Korpus Ochrony Pogranicza (KOP). Wczesniej granicy RP strzegła jedynie Policja Państwowa, której siły nie wystarczały do zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa w pasie przygranicznym. [2011-10-27] |
|
|
|
|
|
Pogranicze polsko sowieckie w okresie miedzywojennym. bardzo ciekawy temat, nigdy wczesniej nie poruszany na necie. Mam pytanie czy istnieja jakies publikacje online lub ksiazki poruszajace ten temat ? Konkretnie chodzi mi o to Jak wygladalo zycie na tym pograniczu? kontakty z druga strona, Czy podroze i odwiedziny np. rodzin byly mozliwe? Bede bardzo wdzieczny za jakies informacje. Z gory dziekuje :-) [2011-10-27]
|
|
|
|
|
|
Tak jak już wcześniej pisałem polecam Sergiusza Piaseckiego - "Piaty Etap" i " Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" oraz „Bogom Nocy Równi” książka ta jest kontynuacją "Piątego etapu". Wszystkie te powieści oparte są na jego własnych przeżyciach, napisane są w formie autobiografii i stanowi opis życia przemytników, szpiegów wojskowych na terenie Rosji, i zwykłych obywateli na pograniczu polsko-sowieckim w latach dwudziestych. |
|
|
|
|
|
Stolicą przemytu na pograniczu polsko-białoruskim było miasto Raków. [2011-10-27]
|
|
|
|
|
|
Zresztę na Białorusi już istnieje miejsce (Stańkowo) gdzie rekonstrujują granice 1921 r.
|
|
|
|
|
|
Tu wiecej zdjec do mojego artykulu: http://melnikau1980.livejournal.com/34220.html [2011-10-27]
|
|
|
|
|
|
No właśnie, książki z lat 30ych...
Dziwne że po tylu latach nie powstało nic nowego. Te Piaseckiego, ze względu na lata 30e pewnie są dzisiaj nie do znalezienia. Swoją drogą Ikhar mógłbyś umieścić na swoim blogu "Tłumacza Google", przynajmniej można by cokolwiek zrozumieć. [2011-10-27] |
|
|
|
|
|
Książki Sergiusza Piaseckiego są jak najbardziej dostępne!
Całkiem niedawno wydawnictwo LTW wydała kilkanaście jego książek - wystarczy poszukać. Jeśli nie znasz jeszcze tego autora, zacznij od "Zapisków oficera Armii Czerwonej". Potem będziesz gotowy do "pochłonięcia" całej reszty... [2011-10-28] |
|
|
|
|
|
W 1983 r. w RAI Radio-Televisione Italiana zrealizowano Kochanka
Wielkiej Niedźwiedzicy w postaci siedmioodcinkowego serialu (reż. Anton
Giullio Majano), emitowanego w 1983 r. w sieci TV RAI, a następnie
wznawianego. W 1986 sieć RAI odsprzedała prawa emisji telewizji Monte
Carlo oraz 20 stacjom lokalnym we Włoszech.
W 1985 r. prawa filmowe do realizacji Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy zakupił Zespól Filmowy Zodiak. [2011-10-28] |
|
|
|
|
|
Wrotycz, dzieki za info o Piaseckim. Dwie pozycje za bagatela 15 zl/całośc z wysyłką juz ida do mnie. Cena niska gdyż wydawnictwa nie z ostatniego wznowienia a z lat 90tych, ale co to zmienia :) [2011-10-28] |
|
|
|
|
|
Dobre ksiazki:) [2011-10-28]
|
|
|
|
|
|
Dzięki za informacje o tych pozycjach. Nie znam tematu, więc tym bardziej je przeczytam.
[2011-10-29] |
|
|
|
|
|
Naprawde nie podoba mi sie stwierdzenie "Faktem pozostaje to że jego wynikiem skutkiem było połączenie ziem białoruskich w jednym kraju.". Sugeruje ono ze ziemie bedace w granicach Polski przed 09/39 nie byly polskie a mieszkancy nie czuli sie Polakami lecz Bialorusinami i ze chcieli oni polaczenia ze Zwiazkiem Radzieckim/Bialorusia. To nie jest ani nie pozostaje "FAKTEM".
Gdyby to stwierdzenie bylo prawdziwe (a nie jest) oznaczaloby to, ze po 6 latach wojny i ofiarach z tym zwiazanych oraz 60 latach wladzy radzieckiej, polityki wynaradawiania i asymilacji, repatriacji setek tysiecy Polakow do Polski w obecnych granicach na terenie obecnej Bialorusi nie powinno byc prawie polmilionowej (a moze nawet milionowej) mniejszosci polskiej.. a jest. I to jest i pozostanie FAKTEM. Bardziej wiec poprawnym tak faktycznie jak i politycznie byloby stwierdzenie "Faktem pozostaje to, ze skutniem bylo przylaczenie ziem zamieszkanych przez Polakow i Bialorusinow do Bialorusi". [2011-10-30] |
|
|
|
|
|
Ten teren nigdy nie byl do konca polskim. Nigdy. Polacy? Tak sporo ich mieszka na zachodzie Białorusi, ale nie mln. Znacznie mniej.
Wynikiem 17 wrzesnia byl koniec koncepcji kresowej i polaczenie etnicznie białoruskich ziem w jednym państwie. Juz pisalem i jeszcze raz dodam, takie posty jak poprzedni bardzo podobny na te, ktore pisza szowinisci wielikoruscy, scwierdzajace, ze Białorus to czesc Rosji. A cala kultura i jezyk białoruski - to polska prowokacja. Moim zdaniem, dzisiejsze Białorusini dobrze toleruja bialoruskich obywateli pochodzenia polskiego. Toleruja tez swoich sasiadow z Zachodu - Polakow. Ale Bialorus - to niepodlegly, odrebny kraj! W jego skladzie nie ma kresow, исконно русских земель etc. To ziemia bialoruska. [2011-10-30] |
|
|
|
|
|
Wiesz co Ihar? W kontekscie tego, co piszesz powyzej krytykujac "szowinistow wielkoruskich" Twoja wypowiedz brzmi dosyc smiesznie, poniewaz uzywasz jezyka i argumentow ktore mozna zakwalifikowac jako "bialoruski szowinizm". "Ten teren nigdy nie byl do konca polskim". Tak, byl zamieszkany przez zarowno Polakow jak i ludnosc ktora obecnie deklaruje sie jako Bialorusini, wiec rowniez ten terene "nigdy nie byl do konca bialoruskim". Nie uzurpuj sobie prawa do nazywania tej ziemi "bialoruska" tylko dlatego ze przed 1939 czesc mieszkancow miala dosc metne pojecie przynaleznosci etniczno-narodowej i generalnie nazywala sie po prostu "tutejszymi" (tak Polacy jak i Bialorusini). Sam fakt, ze po wojnie, zmianie granicy i siedmiu dekadach czystek etnicznych wladzy radzieckiej/bialoruskiej na tym co nazywasz etniczna "ziemia bialoruska" nadal pozostaje miedzy pol a milionem osob ktore deklaruja sie w pelni lub czesciowo Polakami, zadaje klam twoim twierdzeniom o "etnicznosci" i "zjednoczeniu". Mowiac krotko, gdyby to co twierdzisz o etnicznosci bylo prawda, to Polakow na Bialorusi by nie bylo. Moze tego nie odczuwasz, ale dla mnie twoja wypowiedz jest obrazliwa. Nie mam problemu z Bialorusia, bialoruska mniejszoscia w Polsce, bialoruska kultura, jezykiem, panstwowoscia. Nadal uwazam ze wiecej powinno nas laczyc niz dzielic a to co sie stalo, prawdopodobnie sie nie odstanie, wiec raczej stawiam na pragmatyzm a nie na konfrontacje. Jednak propagandowe stwierdzenia rodem ze Stalina o "jednoczeniu etnicznych ziem 17 Wrzesnia" i przylaczaniu do radzieckiej ojczyzny ziem ktore tak szczerze mowiac nie chcialy sie ani jednoczyc ani przylaczac to jak spluniecie kazdemu Polakowi w twarz. My przynajmniej doroslismy do tego, ze rozumiemy ze zajecie Zaolzia (ktorego polska etnicznosc w 1938 byla niepodwazalna) nie bylo posunieciem honorowym. Kazdy ma prawo do opinii. Nie musi byc ona obiektywna, ani nawet, jak w przypadku Twojej wypowiedzi logiczna/prawdziwa i bazowana na faktach a nie propagandzie, ale wybacz i nie obrazaj sie, ze tej propagandy nie przelkniemy. Pozdawiam :) [2011-11-01] |
|
|
|
|
|
Odwrotnie. Jestem daleki od rozumienia wydarzen 17 wrzesnia - jako swieta narodowego Bialorusi. O tym juz kilka razy pisalem na stronach rosyjskojezycznych:
http://www.regnum.ru/news/1429294.html http://naviny.by/rubrics/opinion/2011/09/17/ic_articles_410_175150/ A jednak Bialorus Zachodnia - to nie kresy. W okresie WKL - to byli ziemie odrebnego bialorusko-litewskiego panstwa. I obecnie zyjacym Bialorusinam trzeba pozbawiac sie kompleksow "Tutejszosci". [2011-11-19] |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.