Zdjęcia do artykułu: "Łomianki 2011 – moje trzy grosze."


W połowie września 1939 okolicznymi drogami podążały w kierunku oblężonej Warszawy mocno zdziesiątkowane polskie oddziały. Jeden z nich zatrzymał się na odpoczynek.


 

Ponieważ stałem w boksie dla fotoreporterów, miałem okazję doświadczyć czegoś z czym jeszcze się nie zetknąłem. Kiedy obsługa dalmierza podała namiary i wiadomo było, że zaraz padnie strzał, większość fotografujących chciała uchwycić ten moment. I teraz wyobraźcie sobie jak po przestawieniu aparatów na „ogień ciągły” przez 2-3 sekundy słychać było nieustanne trzaskanie kilkunastu migawek. Ciekawe ile dziesiąt zdjęć zostało wtedy zrobione, i ile z nich uchwyciło  wystrzał?
Nowością dla mnie było „wprowadzenie tematyczne” porównujące mundur i wyposażenie żołnierza polskiego i niemieckiego.  To dobry pomysł, który w ciemno można pokazywać na wszystkich imprezach, bo większość widowni nie jeździ na takie imprezy w innych miejscach.
Po tym wszystkim przyszedł czas na rekonstrukcję.
W połowie września 1939 okolicznymi drogami podążały w kierunku oblężonej Warszawy mocno zdziesiątkowane polskie oddziały.  Jeden z nich zatrzymał się na odpoczynek.
Drogi w tym czasie pełne były cywilów uciekających ze stolicy.
Uchodźcy zatrzymali się obok żołnierzy, chcąc odpocząć ale też po to, żeby dowiedzieć się jaka jest sytuacja.

Reklama

 


Zobacz komentarze (0)